Która marzy o sylwetce rodem z Cosmopolitanu? Wiecie, zero cellulitu, jędrne pośladki, kształtne łydki, z zarysowanymi mięśniami, umięśnione uda … No dobra. Rozmarzyłam się. Aż tak daleko nigdy nie sięgałam, tym bardziej, że to wszystko, co cieszy oko nasze i naszych mężczyzn jest podrasowane Photoshopem i o tym każdy wie, ale … Ale powiedz. Fajnie jest ważyć tyle, ile się chce. Zwłaszcza po porodzie.

Każdy z moich dwóch porodów, zakończył się 12 kg na plusie. Po urodzeniu Wiki, dłużej dochodziłam do siebie. W zasadzie zajęło mi to jakieś 2 lata, nim na wadze ukazała się ta wyjściowa cyferka, z którą czuję się dobrze. Miesiąc cieszyłam się tymi pięćdziesięcioma kilogramami i znów zaczęłam zdrowo tyć. Z bijącym serduszkiem w środku. Z Mają na koniec ciąży waga wskazała znów magiczne 72 kg. Po porodzie zostało 67. Tym razem dałam sobie 9 miesięcy na zrzucenie tego, co uhodowałam przez … 9 miesięcy. Ponoć to tak zdrowo. Do celu niestety nie dobiłam, ale o ile wszyscy zrzucają kg przed latem, o tyle ja najwięcej zrzuciłam właśnie w lato. W dodatku dzięki moim dzieciom. Zaskoczona? To posłuchaj naszej historii …

Wszystko zaczęło się, gdy Wiki przyszła i rzekła …

Mamuś, wstawaj. Idziemy na spacer. Po chlebek.” Zazwyczaj jeździmy samochodem, choć mamy niecałe 400 m. Ale tamtego dnia już od rana świeciło piękne słońce. Zmobilizowałam się więc, szybki make – up i poszłyśmy. Ja i Ona. Założyłam więc moje sandały kupione rok temu w jeden z sieciówek i poszłam. I niestety – nie doszłam. Potrzebny był pilny sms – owy SOS do męża – „dawaj Kotku auto„. Rozpadła się podeszwa. Nie wiem jak, nie wiem kiedy, nie wiem gdzie, ale poszła. Trzeba było kupić nowe buty. Tak się stało, że kilka dni po tym zdarzeniu, odezwała się do mnie Ola, z propozycją przetestowania sandałów TEVA. Postanowiłam dać im szansę, tym bardziej, że jeszcze nie kupiłam zastępczych. I wiesz co? To był pierwszy krok ku gubieniu moich kg. Bo od tego czasu na spacery chodziłam właśnie w tych sandałach, a nasze wojaże stały się codziennością. Po kilka kilometrów dziennie. I tak ziarnko do ziarnka, dzień za dniem i czułam, że jest mnie mniej. Pomógł mi więc RUCH. Ruch na świeżym powietrzu w idealnie dobranych butach. Bo tylko wtedy, kiedy wiesz, że będzie Ci wygodnie, decyzja o długich spacerach jest zawsze pozytywna! O butach TEVA jeszcze Ci wspomnę, więc doczytaj do końca, bo mam dla Ciebie pewną informację. O super Konkursie. Ale wracając do chudnięcia.

Ruch to nie wszystko. Liczy się WODA!

W tym samym czasie, po przeczytaniu książki „Alkaiczny Detoks” wprowadziłam stały rytuał picia rano, na czczo, 2 szklanek wody. Godzinę przed śniadaniem piję wodę ciurkiem, łyczek po łyczku. Koniecznie z plasterkiem cytryny. Nie popijam też wody podczas posiłu, bo to wypłukuje wszelkie enzymy trawienne. Piję zawsze przed jedzenie. Minimum 6 szklanek dziennie. A Ty? Pijesz wodę? Co jeszcze? Postawiłam też na …

Pieprz Cayenne

Pieprz cayenne przyspiesza metabolizm i znacząco zwiększają termogenezę (wytwarzanie ciepła). Ponadto stosowanie pieprzu cayenne okazjonalnie i w małych ilościach hamuje apetyt, szczególnie na tłuste, słone i słodkie potrawy„. No to sypię. Nie codziennie, ale co dwa, trzy dni. Do obiadu. I wiesz co? Serio nie ciągnie mnie na słone. Może naprawdę działa?

W zasadzie wraz z tymi trzema zmianami – ruch, woda i pieprz cayenee, wprowadzałam kolejne. Dużo owoców i warzyw, bo o to w lato nie ciężko. Dla mnie to jest ta pora roku, że mogłabym żywić się tylko tym. Pewnie też tak masz. I tak oto, w dwa miesiące wakacji (licząc czerwiec i lipiec) z 60 kg zeszłam na 55. Do celu zostało mi jeszcze 5 i liczę, że uda się to zrobić do końca roku. Trzymaj za mnie kciuki Kochana. A teraz parę słów o naszych sandałkach.

TEVA – Oryginalne sandały dla całej rodziny

buty-010

Pierwszy raz postawiłam na sandały sportowe. Dla mnie i dla Bartka. Wiktorii natomiast wybraliśmy sandały Kamik, z racji dobrze zabudowanej części chroniącej palce. A wiecie, że Młoda lubi śmigać na hulajnodze, więc chciałam mieć pewność, że i buty wytrzymają i ona będzie bezpieczna. W tym roku TEVA otworzyła sezon sportowym stylem, połaczony z klasyką. Sandały TEVA charakteryzuje wysoka jakość, wytrzymałość, nowoczesny design i pełnia komfortu. W kolekcji Original Collection, której buty posiadamy, te cechy połączono z geometrycznymi wzorami, metalicznymi elementami, intensywnymi kolorami, najlepszą skórą naturalną i wyjatkowymi detalami. Ja wybrałam buty w kolorze różu i błękitu i co ciekawe, fajnie wyglądają i na sportowo i na elegancko. A co! Na nasz spacer po Bolko założyłam bluzkę Teranko i sandały. I czułam się ekstra! Z kolei sandałki Kamik tak spodobały się Wiki, że ona też biega w nich i do spodenek i do sukienki. Umie sama je zakładać i radzi sobie fantastycznie. O Bartku wspominać nie będę. No chłopak w ogóle się do sandałów przekonał. A z nim to ciężko. I chodzi. I szczęśliwy. Jak się prezentowaliśmy? Zobacz kilka fotek. 

nowe-1-1284

buty-006buty-001buty-003buty-002buty-004buty-005nowe-1-1283buty-007buty-009buty-011buty-012nowe-1-1285nowe-1-1282

Fajne są nasze sandały, no nie? Moja siostra też się skusiła i Mati dostał swoją parę. Zobacz, jaki fajny model , chłopak sobie wybrał. Swoją drogą – czyż kuzyn Wiki i Mai nie jest uroczy? 🙂

KamGrz-002KamGrz-003KamGrz-004KamGrz-005KamGrz-006KamGrz-007KamGrz-009KamGrz-010KamGrz-015KamGrz-014

A może wcieczka do Stanów?

FB-image-1-EN

Na koniec obiecana niespodzianka. Lubiusz konkursy? Mam dla Ciebie jeden. TEVA ogłosiła start kolejnej edycji wakacyjnego konkursu Original Summer. Potrwa ona do 21 września, swoim zasięgiem obejmując 32 kraje, w których brand jest obecny. Zdecydowaną większość z nich stanowią kraje europejskie, w tym Polska. Główną nagrodą jest 10-dniowa wycieczka objazdowa kamperem po Stanach Zjednoczonych dla 2 osób, obejmująca wizytę m.in. w Los Angeles i Las Vegas. Konkurs trwa na Instagramie i generalnie chodzi o to, by uchwycić wybraną przez siebie migawkę z wakacji, umieścić ja na swoim profilu i oznaczyć hasztagiem #orginalsummer. Co tydzień do wygrania sandały, a w konkluzji wspomniana wycieczka! Zwyciężcę poznamy już 7 października (może Ty?), a w maju 2017 wyleci on ze swoją drugą połówką zdobywać marzenia! Chętna powalczyć? My już się szykujemy. A co! Zawsze marzyłam o wycieczce do Ameryki. Może się spełni? Więcej informacji o konkursie znajdziesz TUTAJ, a o marce TEVA – TUTAJ.

FB-image-4-EN

Sandały TEVA kupisz między innymi na e-obuwie, czyli TUTAJ, lub w wielu sklepach na internecie. Wystarczy wpisać w google TEVA. Stacjonarnie widziałam je we Wrocławiu na Piłsudzkiego 52 (Pan Pablo.pl – sklep internetowy). Obuwie Kamik dla dziecka kupisz między innymi TUTAJ. Już zacieram ręce na ich śniegowce. Ponoć mega lekkie i mega wygodne. W sam raz na zimowe szaleństwa. Z pewnością Ci je pokażę, jak tylko zacznie się zima. A tymczasem marka wypuszcza jeszcze sandały na koniec lata – Retro & Radiant, czyli nostalgia na koniec lata w kolekcji Late Summer. Może się skusisz? 🙂

Ale, że miało być o chudnięciu, a ja jak zwykle się rozpisałam, więc teraz czekam na Wasze pomysły – 

 Jakie są Twoje sposoby na gubienie niechcianych kg?

 

WYNIKI konkursu z TEVA

1. Agata Wierzgacz

2.Dorota Diana

Gratuluję 🙂 Czekam na informację od Was do 3 dni. Podam Wam dalsze instrukcje.