26Myślisz sobie – jaja sobie ta Mamalife robi. 10 kg w tydzień? To niemożliwe. Owszem możliwe. Wpisz w google takie frazy, a dam sobie głowę uciąć znajdziesz 1000 sposobów, by szybko pozbyć się niechcianych kilogramów. Łącznie z wprowadzeniem do swojego organizmu … tasiemca! Tak. Dobrze słyszysz. Ludzie dla wagi zrobią wszystko, tylko, czy oby na pewno w tym tkwi Twój sukces? Bo czy można mówić o sukcesie, gdy waga idzie w dół, a zdrowie zaczyna szwankować? Nie tędy droga Kochana …

Ręka w górę, komu choć raz w życiu temat odchudzania nie był obcy. Podejrzewam, że i Ty ją podniesiesz. Ja tak prawdziwie odchudzałam się raz. Miałam wtedy lat piętnaście i byłam słodkim pączkiem. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać, więc wymyśliłam sobie, że będę jadła mniej. Oczywiście o swoich planach nie powiedziałam rodzicom. Śniadania ledwo, ledwo, obiad lekki, kolacja – jabłko. Było źle. Może coś tam waga zaczynała lecieć w dół, ale samopoczucie fatalne. Całe szczęście nie brnęłam w to dalej. Postanowiłam spróbować inaczej. Zaczęłam biegać. Wolno, truchtem. Potem doszedł basen. W międzyczasie odkryłam, że eliminacja tego co najbardziej lubiłam, daje największe efekty. Żadnego jasnego pieczywa, pączków w szkole i chipsów. I jakoś poszło. Sama nie wiem, kiedy moja waga osiągnęła stan mnie satysfakcjonujący. Minęło kilka lat. Zostałam mężatką. Że dbałam o siebie było super, ale przyszła ciąża, jedna, druga i aktualnie znów parę kilo na plusie. Ale karmię, więc póki co nie szaleję, z tym, że widzę, że systematycznie coś tam spada, bo naprawdę dbam o to, czym karmię moje szare komórki. Mam więc historię, jakich wiele, ale mój Bartek, już tak różowo nie miał …

Ciągłe patrzenie na wagę

A teraz wyobraź sobie, że problemy z wagą nie są Tobie obce od … dziecka. Jesteś takim słodkim pączkiem mając lat 5, 10, 15 i tak dalej i próby odchudzania podejmujesz wiecznie! Zaczynasz każdego roku od nowa. Zawsze mówisz – teraz schudnę! A potem ktoś gasi Twój zapał, bo mówi „geny, takie masz geny”. I myślisz sobie : „Jak mam takie geny, to pal licho, z czym do ludzi? I tak nigdy nie będę Davidem Beckhamem.” . Więc skoro nigdy nie schudniesz, to nawet nie zaczynasz się odchudzać, a jak już się odchudzasz, to i tak w myślach wciąż widzisz siebie z rozmiarem XXL. Tak było z Bartkiem. Swoją pierwszą dietę, zaliczył mając 9 lat !! W szkole przezywali go „grubą dynią”, śmiali się, wytykali palcami …  potem już się toczyło, z roku na rok. Tu chudł, tam znów wracało jak bumerang. Ale przyszedł krytyczny dzień, kiedy powiedział sobie – „jak nie zrobię tego teraz, to nie zrobię nigdy” . To było 4 lata temu. Decyzja o odchudzaniu i treningach zapadła jak klamka. Wybór padł na dietę GACY. Wykupiony abonament, dieta rozpisana na kolejne tygodnie, konkretne treningi i tak się potoczyło. Z brzydkiego kaczątka mój mąż stał się łabędziem. W ciagu zaledwie 6 m-cy. Trzymał się wagi 3 lata. Dbaliśmy o to co jadł i jak jadł. Ale od pracy, do pracy, wesele za weselem, i nim się nie obrócił, w weselny sezon kilogramy zaczynał szybować w górę. I znowu nastał dzień, w którym po wejściu na wagę powiedział : „Dość. Jestem za piękny i za młody, by czuć się źle w swoim ciele”. To był początek grudnia. Waga wybiła 97 kg. Chłopak ma kawał roboty przed sobą, ale motywacji po uszy. Jeśli są ludzie, którzy diametralnie zmieniają swoje życie, gubiąc setki niechcianych kg, to tym bardziej Ci, którzy do zgubienia maja zaledwie kilka, mają szansę na powodzenie.

Jak się do tego zabrać? – 6 kroków, by być FIT

1. Jeśli w natłoku odchudzających książek w Empiku, dostajesz oczopląsu, jeśli nie wiesz, którą drogą podążać – oddaj się w ręce specjalisty. Dobry dietetyk będzie umiał poprowadzić Cię właściwą scieżką, tak by „dieta” stała się Twoim „sposobem właściwego odżywiania”, a utrata wagi, będzie jej skutkiem ubocznym. Oczywiście jeśli do zgubienia, masz mniej niż 10 kg, a głównym Twoim grzechem są słodycze, niebawem znajdziesz tu coś dla siebie. Wystartujemy z programem #DetoksCukrowyW30Dni. Jesteś za?

2. Gdy będziesz miała dietę przed sobą, nie szukaj wymówki. Zacznij teraz, albo nigdy. Znajdź sobie kompana do odchudzania. Może to być Mama, siostra, przyjaciółka, albo najzwyczajniej w świecie – mąż. W dwójkę gubienie kilogramów jest przyjemniejsze.

3. Miej przed sobą CEL. Piękne i jędrne pośladki na lato? A może idealnie płaski brzuch, albo super mocne mięśnie nóg? Waga sama w sobie nie jest dobrym motywatorem. Ta sama waga, dla dwóch różnych osób może być czymś zupełnie innym. Jasne. Każdy kobieta chce ważyć magiczne 50 kg. Ale jedna mierzy 160 a inna 180. Idealna waga dla idealnego wzrostu to jedno, a praca nad własnym ciałem to drugie. Można ważyć mało, a wyglądać gorzej. Zatem skup się również na detalach.

4. Nie ma diety cud. Nawet jeśli schudniesz, największa praca dopiero przed Tobą. Przykład Bartka pokazuje, że można się zapomnieć i efekt jojo powitasz szybciej, niż o tym pomyślisz.

5. MOTYWACJA. Obracaj się wśród osób, które będą Cię motywować a nie dołować. Na przykład – Ja 🙂. Mogłaś zaczynać dietę setki razy, mogło Ci się nie udawać, ale właśnie od jutra zaczynasz na nowo i ja mam zamiar Ci w tym pomóc. Może nie ułożę Ci jadłospisu, ale systematycznie będziesz znajdowała tutaj na blogu i na FB – Motywację. Będą fajne przepisy, odsyłacze, artykuły. Będzie bardzo FIT. A teraz, aby zmotywować Cię jeszcze bardziej obejrzyj ten krótki filmik -> MOTYWACJA. PIERWSZY KROK

6. Nie zaczynaj od dziś. Daj sobie czas na przygotowanie. Jeśli zaczniesz bez odpowiedniego zaplecza, szybciej się zdemotywujesz, bo najzwyczajniej w świecie się zagubisz. I pamiętaj –  Jesz by żyć, a nie żyjesz by jeść. W dodatku jesz tak, by zdrowo żyć. W zdrowym ciele – zdrowy duch. Takie stare, a takie prawdziwe …

To jak – gotowa na zmiany?

Teraz zobacz, jak to wyglądało u Bartka

461635_347417481981443_1770681423_o (1)

Zaszokowana?? Za rok będzie wyglądał tak samo 🙂 Co prawda waga wyjściowa na zdjęciu lewym i prawym wynosiła 125 kg, więc aktualnie mamy 22 kg mniej do zgubienia i dziś nie wygląda tak … yyy … jakich słów by tu użyć …grubo?? 🙂 Ale i tak efekt będzie Wow!

Jeśli ten wpis Ci się spodobał, jeśli uważasz, że komuś pomóc, bo lato tuż, tuż – udostępnij go proszę. Razem możemy więcej. Bo mamy MOC!:*