Nie wiem czy odczuwacie już niszczące skutki dezynfekcji dłoni, ale moje w ostatnim czasie nabawiły się tak kiepskiej kondycji, że od kilku dni testuję różne zabiegi, by przywrócić im dawny wygląd. W tym tygodniu zamierzam też popracować nad paznokciami, ponieważ ich pielęgnacja, gdy nie mam hybrydy, pozostawia dużo do życzenia.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi sposobami, które mam nadzieję okażą się praktyczne również dla Was.

5 procedur pielęgnacyjnych dla dłoni zniszczonych ciągłą dezynfekcją. 

  1. Peeling. 

Domowy peeling dobroczynny dla dłoni jest banalny. Wystarczy, że zmieszasz 2 łyżki cukru, 2 łyżki miodu oraz sok z jednej cytryny. Tak powstałą papkę nałóż na dłonie, pocierając nimi około minuty. Następnie umyj dłonie, osusz i nałóż krem.

Możesz również zastosować peeling kawowy – tutaj wystarczy, że zmieszasz 3-4 łyżki fusów od kawy z olejem kokosowym. Możesz też dodać łyżeczkę cukru i np. witaminę E w kapsułce.

Ciekawą opcją jest peeling ananasowy. 1/4 ananasa zmiksuj z płatkami owsianymi (łyżka) i tak przygotowana papką smaruj dłonie. Następnie zmyj i nałóż krem.

W ostatnim czasie peelinguję dłonie codziennie (normalnie wystarczy 1-2 razy w tygodniu), a najczęściej wybieranym jest prosty peeling z cukru, miodu i cytryny. Robię to wieczorem, przy okazji wieczornej kąpieli. Potem nakładam krem.

2. Moczenie dłoni.

Jeśli masz naprawdę suche dłonie, spróbuj je moczyć w mieszance ciepłej wody, oliwy z oliwek oraz zmiksowanych płatków owsianych. Możesz również dolać gorącego mleka. W tak przygotowanej miksturze mocz dłonie około 10 minut. Następnie osusz i wklep krem.

Fajnym sposobem na odżywczą kąpiel dla dłoni jest wywar z siemienia lnianego. 2 łyżki lnu zalej wodą i gotuj 5 minut. Kiedy wywar ostygnie zamocz w nim dłonie i trzymaj około 10-15 minut. Taka kąpiel przyspiesza gojenie popękanej skóry i tworzy warstwę ochronną, która zapobiega przesuszaniu się dłoni.

3. Zwracaj uwagę na to, jaką wodą myjesz ręce.

To nie jest prawdą, że gorąca woda jest lepsza niż ciepła czy zimna w walce z drobnoustrojami. Jeśli często myjesz dłonie, a na pewno tak jest, wybieraj dobrej jakości mydło, a zmywaj je letnią wodą. Zbytnio gorąca, dodatkowo je wysuszy.

4. Krem na noc? TAK. A na to bawełniane rękawiczki. 

Warto wprowadzić do codziennego rytuału pielęgnacyjnego na noc, bawełniane rękawiczki. Dzięki nim, rano Twoje dłonie będą wyglądały o niebo lepiej niż wieczorem. To samo tyczy się stóp. To kolejna moja zmora – wysuszone pięty. Co ciekawe, wszystkie wyżej wymienione sposoby nadają się również do pielęgnowania stóp przed latem. Bo w sumie, kiedy skończy się kwarantanna, wyskoczymy w sandałki, więc piękne pięty to będzie nasza wizytówka i znak, że dobrze spożytkowałyśmy kwarantannę 🙂

5. Krem w ciągu dnia. 

Nie tylko na noc smaruj dłonie kremem. W ciągu dnia nie zapominaj o kremie, a na noc wybierz coś mocniejszego. U mnie – LINOMAG. Doskonale sprawdza się na suchą skórę dłoni, stóp oraz na popękane usta.

Raz na jakiś czas możesz zastosować moczenie dłoni w ciepłej oliwie z oliwek lub innym oleju. Warto w oleju moczyć również paznokcie, ale do tego wrócę w następnym wpisie, bo jak wspomniałam mam zamiar doprowadzić je do perfekcji w domu, więc z pewnością podzielę się efektami.

A Ty? Jak pielęgnujesz dłonie podczas #zostanwdomu? Jest ciężko, czy raczej dawno nie było tak dobrze?