Kto choć raz z dzieciństwa pamięta, jak stawiano mu bańki?

Ja.

Pamiętam strach, który odczuwałam widząc szklane bańki podpalane watą nasączoną spirytusem. Tak bardzo bałam się poparzenia, że wiele razy płakałam i często stawiano mi je na siłę. W zasadzie nawet nie robili tego rodzice, a doktor, która przychodziła do domu.
Nie pamiętam czy pomagało, ale Mama mówi, że TAK. Takimi sposobami leczyli nam infekcje dróg oddechowych, a muszę przyznać, że byliśmy wyjątkowo chorowitymi dziećmi.

Ja o bańkach przypomniałam sobie jakieś 2 lata temu. Pewnego razu postanowiłam, że spróbuję stawiać je samodzielnie w domu i zobaczę jakie efekty to przyniesie.
Kupiłam bańki w aptece. Wybrałam bańki próżniowe, czyli bezogniowe – z pompką. Chciałam uniknąć strachu u dziewczynek, tego samego, który miałam jako małolata.
Ponadto stawianie baniek bezogniowych wydało mi się prostą czynnością w przeciwieństwie do tych z użyciem ognia. I to jest naprawdę banalnie proste.

Bańki – stara i naturalna metoda leczenia

Dawniej bańki stawiano dość często. Teraz łatwiejsze wydaje się łyknięcie tabletki lub wypicie syropku stawiającego na nogi. Rzadko który lekarz namawia do stawiania baniek w zaciszu domowym, a szkoda. Bo ta stara i naturalna metoda leczenia czyni cuda.

Kolebką stosowania baniek są Chiny. Jest to jeden z niewielu krajów, w którym bańki są kuracją niemalże codzienną, stosowaną nie tylko na choroby dróg oddechowych, ale także na przeziębienia (te przejawiające się katarem, kaszlem, bólem gardła), powracające anginy, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, zapalenie migdałków, astmę oskrzelową, nerwobóle, rwę kulszową, zapalenie stawów, bóle mięśni, czy kręgosłupa oraz bezsenność. Bańki stawia się również profilaktycznie, w celu podniesienia odporności organizmu. Tą metodę stosuje się zarówno u dorosłych, ale również u dzieci. Kiedy stawiałam Majce po raz pierwszy bańki miała 1,5 roku. Nigdy nie miała żadnych skutków ubocznych z ich stosowania.

Jak działają bańki lekarskie?

Bańki lekarskie działają na zasadzie wzbudzania podciśnienia, a tym samym przekrwienia. Powstałe podciśnienie powoduje, że z małych naczyń krwionośnych zostają wyssane pewne ilości krwinek białych i czerwonych. Po wynaczynieniu się stają się dla organizmu ciałem obcym i musza zostać usunięte. Tak zaczyna się walka z chorobą i bólem – poprzez mobilizację organizmu do usuwania zbędnych „toksyn„. I choć wielu lekarzy uważa stosowanie baniek za placebo, osobiście przekonałam się, unikając antybiotyków u dziewczynek, że bańki naprawdę działają.

Jak stawiam bańki u dziewczynek?

Najpierw zamykam okna, żeby nie robić przeciągu (Baniek nie można „”przewiać”!) Dziewczynki są wtedy po kąpieli, umyte i wysuszone. Kładę je do łóżka. Przygotowuję naczynie z gorącą wodą do której wkładam bańki. Bańki mają być ciepłe, ale nie gorące, więc wyciągam je z wody i osuszam na chwilę przed postawieniem ich na plecach.

Plecy delikatnie smaruję olejem lub oliwką. Przykładam bańkę i za pomocą pompki wywołuję próżnię (u dziecka jedno zassanie pompki). Bańki u dziewczyn trzymam do 10 minut (w tym czasie leżą one pod kocem). Następnie ściągam je, ubieram dziewczynkom piżamkę i pozwalam odpoczywać pod kołdrą. Bańki stawiam na wieczór. W wyniku popękania naczyń krwionośnych na plecach pojawiają się siniaki, które po kilku dniach same schodzą (im bardziej zaawansowana choroba, tym ciemniejszy ślad).

U dziewczyn najczęściej stawiam 4 lub 6 baniek – nad, pod i między łopatkami – po 2 lub 3 bańki na każdej stronie pleców – układają się na kształt skrzydeł motyla. Baniek nie stawiamy na częściach kostnych! Najczęściej w instrukcji obsługi baniek jest dołączona ulotka, która pokazuje w jakich punktach warto je przystawiać.

Warto pamiętać, żeby podciśnienie wytwarzane na skórze dzieci nie było zbyt wysokie. Bańki nie mają sprawiać bólu. Zarówno dorosły jak i dziecko mają czuć ciepło i lekkie rozciąganie.

Czy bańki działają? TAK! Jak wspomniałam, ratowały nas niejeden raz. A teraz stawiam je dziewczynkom profilaktycznie raz w tygodniu, w celu poprawy odporności.

Jeśli nigdy tego nie robiłaś, spróbuj. Bańki nie mają skutków ubocznych, a stawiane prawidłowo czynią cuda. I naprawdę fajnie jest znaleźć lekarza, który będzie umiał doradzić i powie, że stosowanie tradycyjnych metod leczenia to świetna sprawa! Takich lekarzy Wam życzę. No i życzę zdrowia. Do kolejnego lata.