Nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto zechce przeczytać ten wpis, zwłaszcza, gdy jutro wolny dzień i w dodatku pogoda zapowiada się fantastycznie – wiosennie, nastrojowo, pachnąco i rodzinnie. No właśnie. Chyba najwyższy czas rzec, że właśnie na tę chwilę – dłuższą – przynajmniej kilkumiesięczną – czekałam. Ty zresztą pewnie też. Kocham te porę roku. Chyba najbardziej. Bardziej niż upalne lato czy srogą zimę. I choć we wszystkich miesiącach upatruję coś pozytywnego, to jednak wiosna, ma to coś. Coś, co sprawia, że nie tylko kwiaty budzą się do życia. Ja też. Odnajduję w sobie nową energię, wstaję znacznie wcześniej niż zwykle, budzona promieniami słońca i wiem, że „ten dzień będzie super„, niezależnie od tego, co przyniesie. Myślę optymistycznej, dbam o siebie znaczniej bardziej. Zazwyczaj w kwietniu i w maju chce mi się więcej i częściej – wszystkiego. Nawet sprzątania. I nie tylko:) Mam nadzieję, że tej wiosny również na blogu poczujecie powiew świeżej energii. Niech ja tylko gości pożegnam, nastawię się na codzienne tory i wracam do Was ze zdwojoną siłą. A co!

Ale ponieważ jutrzejszy dzień spędzamy z moją siostrą i jej rodziną i mamy na „głowie” 3 dzieci, w tym jedno zaczynające ząbkowanie (chyba?), to dziś będzie krótko i na temat, i lecę pod kołdrę. Czyli z cyklu – co zrobić gdy w domu nudno. Co? Wyjąć pudło!

Pudło nie nudno? Co to?

Zaintrygowana? Nie ukrywam, że ja również zastanawiałam się co kryje w sobie pudło, na widok którego dziecko wyje z zachwytu. Wiesz, każdy prezent cieszy, ale ten może cieszyć jeszcze bardziej. Czemu? Lubię kreatywne zabawy, choć nie ukrywam, że nie zawsze znajdę czas na to, by móc coś fajnego wymyślić. Kiedy więc Wiki dostała pudło pełne fantazji z nietuzinkowymi sposobami na zabawę, wiedziałam, że będziemy miały przynajmniej kilka wieczorów zajętych, by siedząc na podłodze wspólnie cieszyć się nie tylko swoim towarzystwem, ale też zabawą połączoną z nauką. Taką odpowiednią do wieku i jej zainteresowań. Pomyliłam się. Bo owszem było wszystko. Ale na jeden wieczór. Cały, długi wieczór. Kilkugodzinny maraton odkrywania tego, co kryło w sobie pudełko. Więc uprzedzę Cię jedną wskazówką – nie pokazuj wszystkiego dziecku na heja. Dawkuj zawartość. Niechaj każdy dzień niesie w sobie coś odkrywczego. Taka mała rada, kiedy znajdziecie się w posiadaniu tego fajnego pudła.  Zarazem przed otworzeniem zastanawiałam się „co to takiego?”. I muszę Ci powiedzieć, że bardzo miło się zaskoczyłam. I ja i Młoda, która zachwycona nowymi pomysłami, wzięła się do dzieła i co chwilę pytała „kiedy zrobimy kolejne zadanie„, „mamuś, ale ekstra„. Nie będę Ci jednak zdradzać szczegółów. Ważne są ogóły. Czyli są takie pudełka tematyczne, które zawierają w sobie kilka projektów na zabawy z dzieckiem. Zarazem mają zapakowane w sobie wszelkie niezbędne materiały służące do wykonywania zadania. Pudło zdobyło tytuł „Zabawki roku 2014” i doprawdy żałuję, że tak późno trafiło to w nasze ręce. Fajna inicjatywa kiedy chcesz sprawić komuś prezent, lub po prostu obdarować własne dziecko. Zdecydowanie jestem na tak. A po więcej szczegółów zapraszam na ich stronę oficjalną -> Pudło nie nudno.

Mam nadzieję, że gdy zapoznasz się z ich stroną internetową stwierdzisz „Wow, że ja o tym wcześniej nie wiedziałam„. Prawda? Kurcze, wiecie co. Jak ja lubię, jak ludzie „kombinują”. Brawo dla kogoś kto wpadł na pomysł robienia takich rzeczy. Za kreatywność. Za to, że w takim czymś upatrzył sposób na zarobek. Gdy widzę takie coś, chcę krzyczeć „Jak się chce, to się ma”. Też tak czasem masz?

Tymczasem przepraszam, że tak krótko i mało zdjęciowo, ale doprawdy nie chcę psuć Ci niespodzianki. To raz. A dwa. Ciężko było pocykać fotki, gdy w tle słychać było „no weź ten aparat schowaj, no„. No to schowałam. Posłuchałam. Odłożyłam i cieszyłam się tylko jej towarzystwem.  I takie momenty kocham najbardziej…

nowe-1-283nowe-1-300nowe-1-281nowe-1-280nowe-1-282nowe-1-299nowe-1-326nowe-1-325

I jak Ci się podoba?