Nasze plany na długi weekend były zupełnie inne. Planowaliśmy wyjazd do Zakopanego już wcześniej, ale mieliśmy wyjechać dopiero w niedzielę. Do tego czasu chcieliśmy podkurować Maję, bo zasmarkana jest od 3 tygodni, ale całe szczęście ominął nas antybiotyk. W głowie jednak dźwięczał mi głos naszej Doktor, która powiedziała: „Powinniście zmienić klimat, tak na parę dni” … myślałam więc sobie, czy weekendu nie da się wydłużyć? Ale jakoś brakowało koncepcji.

Wtem znalazła się sama. A raczej podsunęła mi ją Angelika, która na ten czas wyjeżdżała z rodziną do Wisły. I rzuciła luźno: „Wpadacie?„. Wahałam się, bo tak na kilka dni dłużej  to i pakowania więcej, ale ostatecznie przekonała mnie wizja bawiących się dziewczynek. No i to, że zmienimy klimat, tak jak nam zalecano. Angelika ma dwie córki w wieku podobnym do Wiktorii, więc to musiało się udać. Szybka segregacja ciuchów do walizki następnego dnia rano wyjeżdżaliśmy w góry.

Wisła – Willa Pod Starą Skocznią

Zatrzymaliśmy się wszyscy w Willi pod Starą Skocznią. Niezwykle urokliwe miejsce, które zaraża mega rodzinną atmosferą. Już po samym przyjeździe zostaliśmy zaproszeni na gorącą herbatę przygotowaną przez właścicieli. Gdy usiadłam w sali kominkowej, na wygodnym fotelu, nie miałam ochoty wstawać. A w brzuchu burczało. Siedziałam, piłam kawę i … zupełnie w tym czasie zapomniałam o Wiktorii. Całe szczęście sprawdziło się to, o czym myślałam. Bawiła się z Zuzią i Lenką, mając jeszcze jedną towarzyszkę zabaw – swoja imienniczkę, córkę właścicieli, która chętnie oprowadzała dziewczyny po małych zakamarkach Willi. Biegały dookoła, a gwar i harmider uzmysłowił mi po raz kolejny, że jestem szczęściarą …

nowe-1-1892nowe-1-1890nowe-1-1891nowe-1-1889

Głód dał nam jednak we znaki, dlatego spakowaliśmy się i ruszyliśmy w poszukiwaniu dobrej knajpy. Z polecenia trafiliśmy do karczmy „U Fojta„, która serwuje fantastyczne, domowe jedzenie. Jedliśmy u nich dwukrotnie i za każdym razem było pysznie. Rosół z gęsi, pierogi, ryby czy schab – wszystko świeże, porcje w sam raz, a obsługa naprawdę sprawna. Zdecydowanie polecam.

nowe-1-1897nowe-1-1896nowe-1-1898

Najedzeni ruszyliśmy na basen w Hotelu Gołębiewskim. Chcieliśmy się zrelaksować. Wyszło inaczej. Sam basen bardzo dobrze przemyślany. Sztuczna fala jako zdecydowanie przodująca atrakcja obiektu oraz super kącik dla dzieci – basen i plaża. Były też tężnie i grota solna. Była również możliwość napicia się wody – do woli – gazowana lub nie. Takiego rozwiązania jeszcze nie widziałam. Co z tego? Było tyle ludzi … że choć dzieci, jak zwykle, bawiły się doskonale, ja marzyłam o tej sali z kominkiem w naszej Willi pod Starą Skocznią. Zdecydowanie `takie tłumy to chyba nie dla mnie …

Leśny Park Niespodzianek

Wróciliśmy na kwaterę. Następnego dnia postawiliśmy na atrakcję dla dzieci – Leśny Park Niespodzianek. Kochani … To trzeba koniecznie zobaczyć. Właśnie pisząc,  rozmawiamy z Wiki a ona komentuje to tak: ” OOO, super było. Wiesz Tato, że tam mieszkał prawdziwy dzik? Dziki i zły … A te sarenki takie cipi, cipi i te kózki. A jak mama wpadła w błoto, to dopiero była zabawa”. Sama ideą parku jest podglądanie dzikiej przyrody z bliska. I powiem Wam, że widok podchodzących do Ciebie danieli, robi wrażenie i zapiera dech w piersi. Niby to nie żaden lew czy tygrys, tylko zwykła sarna, ale powiedz? Gdzie takowe nakarmisz? A tutaj? Na wyciągnięcie ręki … Daniele, muflony, żubry, sarny, jelenie, kozy, alpaki, dziki a to wszystko przeplatane znanymi bajkami z dzieciństwa. Można podejść, pooglądać i posłuchać o trzech świnkach albo królewnie śnieżce. Jest też plac zabaw i masa innych atrakcji, których nie odkryliśmy ze względu na pogodę. Ale to obowiązkowy punkt na wiosnę. 

nowe-1-1902nowe-1-1903nowe-1-1904nowe-1-1905nowe-1-1906nowe-1-1907nowe-1-1910nowe-1-1911nowe-1-1912

Po wizycie w parku, znów było pyszne jedzenie i powrót na kwaterę.

Sama Willa Pod Starą Skocznią położona w malowniczym miejscu, zachwyca o każdej porze roku. Choć właściciele próbowali przekonać nas, że to własnie wiosną i latem jest tu cudownie, ja wiedziałam swoje. Dla mnie relaksem jest właśnie klimat buchającego kominka i picie gorącej herbaty z goździkami. A otoczenie Willi nawet zimą jest piękne. Duże podwórko, plac zabaw, trampolina. Czy dzieciom potrzeba czegoś więcej? Pokoje są czyste i przyjemne. Zdecydowany plus za to, że było ciepło, bo cóż. Trafiłam kiedyś na kwaterę, że nagle okazało się, że grzejniki nie grzeją … zdarza się. A tutaj cieplutko, z dostępem do kuchni. Szykowaliśmy więc sobie pyszne śniadania i równie dobre kolacje. Wszystko na wyciągnięcie ręki. Były też rozmowy przy kominku i snucie planów na najbliższe spotkanie. Było tak, jak sobie to wymarzyłam. A przede wszystkim moje dziewczynki miały obok siebie kogoś, z kim mogły bawić się od świtu po noc. Wyjazdy grupowe to naprawdę fajna sprawa. Dzięki Angelika za dobrego motywatora!

nowe-1-1893nowe-1-1894nowe-1-1895nowe-1-1888nowe-1-1885nowe-1-1887nowe-1-1925nowe-1-1926

W niedzielę postanowiliśmy skorzystać z okazji i pozjeżdżać na sankach w Szczyrku. Niestety niedziela i jeden otwarty stok w okolicy, oznacza jedno – brak miejsc parkingowych. Szukaliśmy pół godziny i zrezygnowani ruszyliśmy dalej. Jadąc w kierunku miasta znaleźliśmy małą górkę i tam dziewczyn bawiły się super. W końcu poczułam ten zimowy klimat …

nowe-1-1913nowe-1-1914nowe-1-1915nowe-1-1918nowe-1-1920

Na koniec pyszny obiad w „Gospodzie Polskiej” i ruszyliśmy na dalszą część przygody …

nowe-1-1916nowe-1-1917

Pa Wisło. Witaj Zakopane!

Jak podoba ci się nasza wiślańska przygoda? Jeśli i Ty marzysz o pobycie w Willi Pod Starą Skocznią, obserwuj mój profil na Fb, bo już dziś będziesz mieć okazję wygrać rodzinny wyjazd na 4 dni do Wisły. Chętna? –> KONKURS TUTAJ