Artykuł powstał 2 lata temu, ale odświeżam go z okazji rozpoczęcia wakacji. Podaj go dalej. Proszę. Tego lata niech nikt nie utonie w Bałtyku…

Czy może być coś gorszego, niż poszukiwanie dziecka nad morzem, które przed chwilą bawiło się łopatką tuż pod Twoimi kolanami, a teraz… zniknęło? Mijają minuty… każda godzina wydaje się wiecznością. W końcu zapada zmrok, a Twoja nadzieja gaśnie…
Gdzieś z tyłu zadajesz sobie pytanie… A gdybym tylko… To przecież moja wina… Co się stało? Jak żyć?
Nie znam tego bólu.
Nie chcę nigdy go znać.
Ale co roku, każdego lata, takie tragedie rozgrywają się nad naszym polskim morzem.
Pomóż mi posłać ten wpis w świat. Może komuś pomoże. Uświadomi…
Może dzięki niemu jakaś tragedia, która mogłaby się zdarzyć, nie wydarzy się nigdy…

W kontekście smutnych wydarzeń dnia wczorajszego, zaczęłam szukać informacji na temat wywieszonej czerwonej flagi. Tak. Wiem, że jej obecność na plaży oznacza całkowity zakaz kąpieli. Ale uczyłam się o tym kilkanaście lat temu i naprawdę moja wiedza w tym zakresie ogranicza się do stwierdzenia „nie wchodzimy do morza, tak jak nie wjeżdżamy na skrzyżowanie, na czerwonym świetle. Nie. Nie. Nie„.

Ale właśnie wczoraj natknęłam się na wiele informacji, które być może okażą się Wam pomocne.

Czerwona Flaga

Pierwsza. Co oznacza „czerwona flaga” nad Bałtykiem? Ano to, o czym pisałam wyżej. Kiedy widzimy czerwoną flagę nie wchodzimy do wody. Nigdy. Czekamy, aż ratownik zadecyduje, kiedy flagę zdjąć. Dziś zatelefonowałam do Głównej Siedziby Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Pytałam, co w sytuacji, gdy rodzice wypoczywają na plaży niestrzeżonej, tak jak my … i nie wiedzą, czy na strzeżonej flaga czerwona jest jest czy nie. W takiej sytuacji mamy problem. Ale nie jesteśmy zostawieni sami sobie. Pomocne może okazać się odwiedzenie serwisu Bałtyk.Pogodynka.pl. Kiedy zajrzysz na zakładkę Prognoza Rybacka właśnie TUTAJ, znajdziesz ostrzeżenia przed wiatrem w skalach. Im wyższa skala, tym większe niebezpieczeństwo. Z kolei Prognozy Numeryczne informują Cię o prądach. Znajdziesz je TUTAJ. Wybierasz akwen i parametr i czytasz. Jak strzałeczki są skierowane w stronę lądu znaczy się – UWAŻAJ. Jest większe niebezpieczeństwo. W ostateczności, gdy jesteś z dala od ludzi, widzisz piękne niebo i wielkie fale i boisz się wejść, dzwoń na numer podany u dołu. Być może udzielą Ci informacji czy kąpiel w morzu jest aktualnie zakazana czy nie. Numer znajdziesz TUTAJ(58) 62-88-146 Biuro Prognoz Hydrologicznych. Oczywiście to wszystko może być pomocne, ale … nigdy nie daje Ci gwarancji, że nic się nie zmieni i jesteś bezpieczna. Dlatego rozsądek mimo wszystko. Zawsze i wszędzie!!!!

Prądy, prądki, prądeczki …

Serio. Do wczoraj moja wiedza w tym zakresie była znikoma. Na przykład – prąd rozrywający, zwany inaczej wciągającym – co to takiego? Ano, to prąd, który może przenieść kąpiącego się człowieka w głąb morza. Wyobrażam to sobie tak, że wchodzisz do wody i jak Cię spotka na swej drodze taki prąd to w mig możesz znaleźć się daleko od brzegu. Trochę to przerysowałam, ale tylko po to, by zwrócić uwagę na to, że takie zjawisko występuje. Kilka fachowych informacji o tych prądach znajdziesz TUTAJ. Co robić w takiej sytuacji? Zobacz sama. Garść porad znalazłam TUTAJ. Z tego artykułu pochodzą zacytowane u mnie treści. „Są dwa rozwiązania. Pierwsze, możemy zacząć płynąć w lewą bądź prawą stronę, równolegle do brzegu. Trzeba tylko uważać, żeby z powrotem nie znaleźć się w obrębie prądu. Drugim rozwiązaniem jest popłynięcie wraz z prądem w głąb morza i kiedy przestaniemy czuć jego oddziaływanie, znowu zmiana kierunku na równoległy do brzegu – w ten sposób należy spróbować opłynąć prąd. Najważniejsze jednak jest zachowanie spokoju – utonięcia są najczęstsze w przypadku osób (nawet doświadczonych pływaków), które w panice próbują wydostać się na brzeg.”. I na koniec bardzo wymowny rysunek. Zapamiętaj do końca życia!

z18434900Q,Jak-sie-wydostac---Fot--Infografika--Gazeta-pl

Jak się wydostać?/ Fot. Infografika: Gazeta.pl

Jest jeszcze jeden sposób, opisany przez RATOWNIKA, w komentarzu do tego tekstu. Cytuję : „Inną, dobrą metodą pomocy tonącym w silnych prądach jest „łańcuch rąk”. Zbieramy szybko wiele osób, które chwytają się za ręce, tworząc łańcuch i ów łańcuch wchodzi do wody. W ten sposób każdy z ratujących jest zabezpieczony i przy relatywnie niskim wysiłku, można pomóc komuś, kto ma problem w walce z prądem.

Generalnie nad morzem niebezpiecznych zjawisk jest mnóstwo. Choćby zmieniające się dno morza. Raz stoisz i jest płytko, a za chwilę możesz stracić grunt pod nogami. To, że bezpiecznie jest tam, gdzie akurat moczysz nogi, nie znaczy, że tak samo jest 2 metry dalej. Jaki z tego morał? Zachowaj ROZWAGĘ! 

Ok. Ale pomówmy teraz o dzieciach, bo w ich przypadku nie wszystko jest takie proste … Co więc robić, by zapewnić im bezpieczeństwo? Odpowiedź jest jedna – dziecka nie spuszczamy z oczu. NEVER. Wchodząc do Bałtyku z kilkulatkiem, trzymamy go za rękę. Zwłaszcza jak idziemy „na falę …„. A może by tak odpuścić sobie latem takie falowe atrakcje? … Zobacz, co na temat metrowych fal mówi pewien Ekspert: 

„Główną przyczyną utonięć dzieci jest brak nadzoru i opieki rodziców. W połączeniu z brakiem świadomości i podstawowej wiedzy na temat tego, co dzieje się w wodzie, daje krytyczną liczbę utonięć dzieci. Jeśli nie mamy świadomości tego, co się dzieje wokół nas i nie wiemy, jak unikać zagrożeń, wówczas, nawet trzymając dziecko za rękę, możemy je stracić. Fala o wysokości metra to około 1000 kg w jednym metrze sześciennym. Taka masa potrafi przestawić samochód, z łatwością przewraca dorosłego, wyrywa dziecko z dłoni i przygniata do dna, a następnie porywa w dowolne miejsce.”

Morze bywa niebezpieczne. To nie tak, że to tylko Bałtyk, jakieś tam morze w Polsce, mało sławne. To jest MORZE. Nad tym morzem giną ludzie. Nawet tacy, co umieją pływać. Co myślą, że umieją. Ale wystarczy chwilowy brak rozwagi i od katastrofy jeden krok … 

Więc proszę. Zachowajcie nad Bałtykiem ostrożność. Nie spuszczajcie dzieci nawet na krok. W ich towarzystwie nie pijcie alkoholu. Alkohol rozluźnia, a z każdym łykiem rzeczywistość się rozmazuje. Nie ma piwka nad morzem. Nad morzem pilnujmy dzieci, a jeśli chcemy się zabawić, róbmy to bez nich.
Jeśli dziecko jest małe, załóżcie mu rękawki, kółko, a przede wszystkim – EDUKUJCIE. Od najmłodszych lat. Wiki od wczoraj uczy się bezpieczeństwa nad morzem – na sucho!

„Gdybyśmy prowadzili edukację, zamiast stawiać czerwone flagi, ludzie nie tonęliby tak często.”

Kochani! Życzę Wam bezpiecznych wakacji! Uważajcie na siebie! Na Waszych bliskich i tych, co macie w około. Widzicie, że ktoś robi coś, co w Waszym odczuciu nie jest mądre? Zwróćcie mu uwagę. Nawet krzyczcie, jeśli to skrajna głupota Jeśli nie posłucha – trudno. Ale jeśli da wiarę – bądźcie z siebie dumni. 

Posyłajcie w świat ten artykuł. Może komuś pomoże zachować trzeźwy umysł …

601-100-100 numer ratunkowy nad wodą. Ten numer i sprawdzenie, przy którym wejściu na plażę się znajdujemy (przy każdym zejściu jest podany numer i miejscowość) zagwarantuje nam, że ratownicy najszybciej dowiedzą się o tym, że potrzebujemy pomocy.” (Ratownik)

Kilka WAŻNYCH informacji od czytelników, uzupełniających ten artykuł

1. Uwaga na FALOCHRONY – rzędy drewnianych palików wbitch w dno, sięgających od plaży w głąb morza. Niosą one śmiertelne niebezpieczeństwo jeśli się do nich podpłynie! Nie ważne czy flaga jest biała, czy czerwona! Czy morze jest jak stół, czy są fale! Przy falochronach są zawirowania i silne prądy! Dziecko nie ma tam szans. (Rafał, Agnieszka)

2. Ludzie toną w ciszy … Tonącego nie słychać. Nie krzyczy, bo nie ma na to sił … Nie tylko nasłuchujmy, ale też rozglądajmy się. Woda to żywioł, a z żywiołem nie ma żartów …