Czy istnieje intensywniejszy smak, niż ten, zapamiętany z dzieciństwa? Smak domowego chleba, albo obłędnie pysznego ciasta z rabarbarem i kruszonką, które w sezonie lądowało na stole co drugi dzień …. Pamiętam czasy, kiedy początek każdego weekendu oznaczał początek siedzenia w kuchni i gotowania. Latem zbierane owoce na działce Dziadków do późnych godzin nocnych pakowaliśmy w słoiki. Były dżemy i inne przetwory, wkładane do małej spiżarki, która znajdowała się pod schodami. Było suszenie grzybów, które całą rodziną zbieraliśmy we wrześniowe ranki. Było kiszenie kapusty, którą ugniataliśmy na podwórku, w dużych białych misach na pranie. Było zbieranie ogórków i układanie ich w wielkich słojach. Było zrywanie owoców prosto z krzaczka, nie bardzo przejmując się myciem ich, a co gorsza usuwaniem z nich chemii. Bo chemii w nich nie było. Wszystko było nasze, swojskie i choć czasem pracochłonne, to dawało nam mnóstwo radości, wzmacniało nasze więzy i tworzyło kalejdoskop wspomnień. W ogóle nasza kuchnia, była prawdziwym sercem domu. Duży stół, przy którym nie tylko jadło się posiłki, ale też siedziało do późnych godzin nocnych, popijając ciepłe mleko. Takie historie pozostaną na zawsze. I każdorazowo, kiedy dany zapach wyczuję w swoim pobliżu, przypominam sobie ciepło rodzinnego domu, wracają obrazy z dzieciństwa, pojawia się uśmiech na twarzy, a na sercu robi się ciepło … Masz tak samo, prawda?

Gdy ostatnio wrzuciłam zdjęcie mojej pierwszej chałki, wiele z Was skojarzyło ją właśnie z „dawnych czasów” … Czasów, kiedy Wasze Mamy plotły ją każdego dnia lub od święta i podawały z kakaem i domowymi powidłami. Weź teraz głęboki oddech i poczuj to oczami swojej wyobraźni. Poczuj ten zapach ciasta drożdżowego unoszący się po domu, ten gwar, kiedy wystudzoną chałkę kładziesz na stół, kroisz, a ona znika w oka mgnieniu, pałaszowana przez te małe rączki, które biegają po domu każdego dnia. Fajnie, prawda? …

Chciałabym , by moje dzieci miały podobne wspomnienia jak ja … Wspomnienia tego, że w kuchni zawsze coś się gotuje, że czasami są to rzeczy małe, a innym razem wielkie. Że mama nie krząta się po niej nerwowo, zastanawiając się, czy zdąży na czas. Ona w kuchni tworzy, łączy, mieli, dzieli i w ogóle robi cuda wianki. Dlatego od dwóch lat robię swoje przetwory, nie dużo, około 70 słoików różności, które właśnie dziś łechcą podniebienie moje i moich bliskich. Bo tego lata też zamknęliśmy je w słoikach …

Wracając do chałki. Nie sądź, że to coś trudnego. Ja tak myślałam. I to był błąd. Bo chyba nie ma nic bardziej prostszego ,co smakuje równie fantastycznie. Dlatego mam nadzieję, że się przełamiesz i od tej pory będziesz robić ją tak często, gdy tylko usłyszysz „Mamusiu, kawałeczek z kruszonką poproszę” …No więc do dzieła!

Domowa chałka

  • 30 g świeżych drożdży
  • 400 ml ciepłej wody
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka soli
  • 1 kg mąki plus trochę do podsypania
  • 3 jajka
  • 120 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego

Do posmarowania: 1 białko roztrzepane z 1 łyżeczką wody
Do posypania: kruszonka

Przygotowanie:

Drożdże i cukier rozpuść w ciepłej wodzie. Następnie dodaj mąkę i sól, po czym mieszając dodawaj jajka oraz masło. Ciasto wyrabiaj, w razie konieczności oprószaj swoje dłonie mąką. Ciasto powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite.

Kiedy ciasto  odstaje od miski, przełóż na stolnice i wyrabiaj około 5 minut. Uformuj kulę i przełóż ją do miski z łyżką oleju, Obtocz kule w oleju. Przykryj i odstaw w ciepłe miejsce na około 2 godziny. W międzyczasie dwukrotnie pozbądź się powietrza z chałki, uderzając pięścią w jej środek. Po wyrośnięciu ciasto podziel na 2 części. Każdą część podziel na 6 wałków i upleć chałkę. Jak to zrobić? Zajrzyj tutaj -? klik . Przełóż ją do formy wysmarowanej olejem i odstaw do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut. Po tym czasie posmaruj rozmąconym białkiem i posyp kruszonką (30 g masła wymieszaj z 30 g cukru, po czym dodaj 60 g mąki i wymieszaj mikserem).  

Piecz w temperaturze 180 st (górna grzałka plus termoobieg) 30 -35 minut. Chałka jest gotowa, gdy uderzając drewniana łyżką w dno formy usłyszysz głuchy odgłos. 

Ciasto wychodzi pyszne, słodkie i puszyste

Zresztą, co by tu mówić, spójrz na zdjęcia 🙂

A teraz podziel się ze mną swoimi smakami … Jakie są Twoimi wspomnieniami? Pogadajmy sobie trochę 🙂 A jeśli masz ochotę, udostępnij ten wpis i otaguj go hasztagiem #smakidzieciństwa i napisz jakie smaki wspominasz. Niech nam się FB zapełni wspomnieniami …

Smacznego 🙂 

chalka009chalka003chalka005chalka011chalka013