Ten temat wydaje się być szalenie ważny i chciałabym, żebyś dziś przeczytała TEN wpis i podzieliła się nim z Twoimi przyjaciółkami. Jest on naprawdę istotny, bo przecież każdej z nas zależy na zdrowiu całego naszego organizmu, w tym również na naszych piersiach. Nie wspominam już o wyglądzie, bo która z nas nie chciałaby mieć fajnych piersi?

Dlaczego już dziś powinnaś przestać nosić biustonosz?

Kwestię nie noszenia biustonosza poruszyłam jakiś czas temu na instagramowym stories. Okazało się, że większość dziewczyn regularnie nosi biustonosz i nie wyobraża sobie inaczej. Odkąd pamiętam wydawało mi się, że dobry stanik to najlepsza inwestycja w piękny biust. Były więc regularne zakupy w Triumph, a nawet spotkania z brafitterką. A potem zaczęłam czytać więcej na ten temat i okazuje się, że nie tak to wygląda jak to rysują.

Czy wiedziałaś o tym, że badania pokazują, że osoby, które rezygnują z noszenia biustonosza, mają lepszy biust od swoich koleżanek, które codziennie zakładają stanik, który ma im na pozór pomóc zachować zdrowy wygląd biustu? Dzieje się tak dlatego z prostego powodu.
Tkanka piersiowa nieustannie podtrzymywana przez fiszbiny wiotczeje, gdyż mięśnie nie muszą pracować, skoro ktoś tą pracę wykonuje za nich. Dlatego rezygnacja z biustonosza pozwala piersiom podnieść się o własnych siłach. Sama z chodzenia w staniku zrezygnowałam jakiś czas temu. Efekty naprawdę mnie zaskoczyły. Piersi stały się jędrniejsze niż wtedy, gdy nosiłam fiszbiny. Czasem zakładam stanik sportowy lub miękki (gdy np. zakładam elegancką białą bluzkę lub idę do TV) ale usztywniane staniki wywaliłam do kosza.

Dlaczego jeszcze WARTO, żebyś pozbyła się stanika (albo ściągała go zawsze, kiedy tylko możesz)?

Nosząc stanik utrudniasz przepływ krwi i limfy. Na blogu Agnieszki Maciąg przeczytałam, że pewien lekarz powiązał noszenie biustonosza z wystąpieniem nowotworu piersi. „Lekarze coraz częściej przypuszczają, że powstawanie wokół piersi guzków może być związane z tym, że to mechaniczne zablokowanie uniemożliwia przemieszczanie się toksyn, które zostają „uwięzione” w tych miejscach i z czasem są kumulowane. W ten sposób mogą powstawać cysty lub guzy, do których (jak do zbiornika na odpady) organizm stale dostarcza kolejne toksyczne substancje.*

W krajach, w których kobiety nie noszą biustonosza, rak piersi PRAKTYCZNIE NIE WYSTĘPUJE! Owszem – na jego powstanie ma wpływ wiele czynników, ale jeśli mam świadomość, że pozwalając piersiomswobodnie oddychaćeliminuję choć jeden czynnik ryzyka nowotworu, to dlaczego nie spróbować?

A to tylko dwie przesłanki za tym, żeby zrezygnować z biustonosza. Kolejną jest chociażby wygoda. I zaoszczędzona kasa. Bo nie wiem jak Wy, ale ja zawsze kupowałam dobrej jakości staniki, a te nie kosztują grosze. Wolę te pieniądze przeznaczyć na coś innego.

Oczywiście nie zawsze się da. Są kobiety mające obfity biust, które bez noszenia stanika czują ogromny ból pleców. Jeśli nie wyobrażasz sobie chodzenia bez stanika lub spróbowałaś i to nie dla Ciebie, pamiętaj, żebyś wybierała takie, które są miękkie. Usztywnianym biustonoszom powiedz NIE. Poza tym codziennie wieczorem poświęć kilka minut na masaż piersi, zwłaszcza w miejscach, które są narażone na ucisk przez fiszbiny. Masuj w kierunku dosercowym, żeby ułatwić rozbicie ewentualnych zastojów. To, że ich nie widzisz, nie znaczy, że ich nie ma! Pomyśl również o kinesiotapingu. Niebawem napiszę o tym więcej, ale już dziś poczytaj sobie w G. o co chodzi. A metoda jest naprawdę super.

Nie ma brzydkich piersi. Każde są ładne i zasługują na troskę. Może akurat ten artykuł pozwoli Ci spojrzeć na nie z zupełnie innej perspektywy. Może nie nosząc stanika zobaczysz, że masz na prawdę fajny biust i zaakceptujesz siebie taką jaką jesteś. Odkąd przestałam nosić stanik, czuję, że mam większą pewność siebie. Mam wrażenie, że bardziej oswoiłam swoje ciało, bo z samoakceptacją zawsze miałam spory problem. To kolejny argument, dla którego warto spróbować.

I na koniec ciekawostka na wesoło. Amerykańscy naukowcy udowodnili, że jeśli codziennie przez 10 minut patrzy się na kobiece piersi, to ryzyko zawału zmniejsza się o połowę. Ściągnij więc stanik i popatrz w dół przez 20 minut. Będziesz mieć serce jak dzwon. I mąż się ucieszy 🙂