Lubię testować przepisy znalezione w internecie. Kucharka ze mnie dobra, o ile mam bazę, bo wyobraźni niekoniecznie mam sporo. Lubię dodawać i kombinować, ale nie wiem, czy byłabym w stanie wymyśleć mega skomplikowany przepis, tak o, z głowy. Za to próbując różnych przepisów jedne się udają, inne nie. Ja podaję Wam zawsze tylko te sprawdzone!

Wczoraj po raz kolejny wypróbowałam przepis z Moje Wypieki, który skradł serca wszystkich u mnie w domu. Od Bartka po dziewczynki. Coś czuję, że będę robić te pączki często. Koniecznie z konfiturą z płatków róż.

Pozwolę sobie wkleić przepis bezpośrednio z tej strony – klik. Róbcie według przepisu i miejcie tak jak ja świadomość, że to jedne ze zdrowszych pączków, jakie przyszło Wam kosztować 🙂

Pieczone pączki

Składniki

  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 24 g świeżych drożdży lub 12 g drożdży suchych
  • 80 – 100 g  drobnego cukru do wypieków
  • 250 ml mleka
  • 3 żółtka (z dużych jajek)
  • 1 jajko (małe)
  • 50 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • pół laski wanilii (lub 8 g cukru wanilinowego)
  • sok i skórka otarta z połowy cytryny lub mandarynki
  • duża szczypta soli

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami. Ze świeżych drożdzy zrobić rozczyn (drożdze, mąka i mleko oraz cukier)

Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 godziny). Po tym czasie krótko wyrobić.

Przygotować formę do muffinek i wyłożyć papilotkami. Porcje ciasta nabierać łyżką (1 porcja około 55 g), lekko rozpłaszczyć w dłoni, do środka nałożyć 1 łyżeczkę nadzienia (ulubionego dżemu lub konfitury), zlepić i uformować kulki, odłożyć na stolnicę oprószoną mąką, a następnie przenieść do formy na muffinki. Przykryć lnianym ręczniczkiem kuchennym i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości. 

Piec w temperaturze 185ºC przez około 13 – 15 minut, do wypieczenia i zbrązowienia. Wyjąć, lekko przestudzić w formie, następnie przenieść na kratkę.

Udekorować lukrem i kandyzowaną skórką pomarańczową.

Smacznego! Ps. Najedzcie się zdjęciami 😛

  • Monika Flok

    oo ludu na wieczór takie cuda pokazujesz/ !!! sumienia nie masz,nie czułaś jak zjadałm Ci tego z ręki? oczami juz nic nie ma na talerzyku:)