Czym się wzmacniamy podczas INFEKCJI? Nasze sprawdzone sposoby!

przez Mamalife

Wirusy jeszcze nie odpuszczają. Mam nadzieję, że jesteście zdrowi, bo dookoła słychać o wielu osobach, które z chorób nie mogą wyjść od początku nowego roku nawet. U nas były wirusy, choć udało nam się przejść je dosyć łagodnie. Aktualnie u nas jest już OK, choć w styczniu i w lutym idealnie nie było.

Jak widzicie na moim profilu dużo się zmienia. Te zmiany zaowocowały innym szablonem i innymi treściami. Treści holistycznego zdrowia są dla mnie niezwykle ważne i ciekawe i chciałabym dzielić się nimi również tutaj na blogu. Mam nadzieję, że wyjdzie nam to na dobre. O zmianach napiszę niebawem więcej, ale dziś daję namiastkę tych wcale nie drobnych zmian.

Dziś parę słów o infekcjach. Czym się wzmacniamy na co dzień, że dajemy sobie dobrze radę?

Stawiam na dobrej jakości witaminy i suplementy.

1.Witamina C – nieodzowny składnik naszej diety. Nie tylko jemy produkty bogate w witaminę C, ale dodajemy ją do wody i pijemy codziennie, a w infekcji znacznie więcej niż 1 g dziennie. Jedną z naszych ulubionych witamin jest ta od Primabiotic o smaku porzeczki. Dziewczynki ją uwielbiają i właśnie przypomniałam sobie, że najwyższy czas znów ją zamówić – z kodem Mamalife10 możecie kupić ja TUTAJ taniej.

2.Witamina D – suplementujemy ją cały rok. W miesiącach słonecznych mniej, w miesiącach jesienno – zimowych, kiedy słońca jestmało – więcej, a w infekcji i po – najwięcej. To witamina, która wzmacnia układ odpornościowy, a norma funkcjonalna (optymalna) to pomiędzy 80-100. Pamiętajcie proszę, że po każdej infekcji poziom witaminy D spada, dlatego warto czasem ją zbadać i do poziomu wyjściowego – dostosować dawkę. Witaminę D w jednostce 2000 ug kupicie TUTAJ. Primabiotic ma dobre jakościowo suplementy, dlatego warto dorzucić ją do koszyka.

Collostrum – choć różne są opinie na temat jego skuteczności, u nas działa! W Primabiotic dla dzieci jest collostrum o smaku bananowym! Znajdziesz je TU.

3.Witamina K – zawsze z podażą D podaję K. Pomijanie witaminy K2 przy przyjmowaniu D3 jest po prostu niemądre. K2 zatrzymuje wapń w kościach i zapobiega jego przedostawaniu się do tkanek miękkich. To naprawdę cenna witamina.

4.Kwasy omega 3 – codzienny składnik naszej diety, jako, że to jeden z najbardziej niedoborowych składników. O omedze napisze Wam osobny post.

5.W czasie infekcji, kiedy podajemy omegę – a nasz organizm jest nią już wysycony, podaje również olej z czarnuszki od Primabiotic, który ma świetne działanie przeciwzapalne. Choć dziewczyny za nim nie przepadają, to jednak kiedy zaczynają kaszleć, czarnuszka w formie oleju nas również wspiera, a nasiona dodaje do dań obiadowych lub posypuję nimi kanapkę z masłem. Olej z czarnuszki zakupisz TUTAJ.

6.Magnez – bez tego ani rusz. Magnez jest niezbędny dla prawidłowej pracy komórek dlatego codziennie jest w naszej suplementacji. Cytrynian magnezu w formie proszku kupisz również TUTAJ.

7.Probiotyk – zawsze i wszędzie. Choć nie miałam probiotyku od Primabiotic, to ma on bardzo fajny skład, więc możesz zerknąć okiem.

8.NAC – niesamowity podczas przeziębienia – rozrzedza wydzielinę!

Poza tym unikamy przetworzonej żywności, cukru (zwłaszcza w czasie infekcji), pijemy dużo ziołowych herbat, pierzgę, stawiamy bańki i nie przegrzewamy. Nawet zimą jest u nas dość chłodno. Chodzimy też na spacery nawet podczas kataru, bo przecież świeże powietrze jeszcze nikomu krzywdy nie wyrządziło, prawda?

I jakoś się u nas sprawdza o nasze holistyczne podejście. Każdemu życzymy zdrowia i życzymy go również sobie, bo bez zdrowia, to wszystko inne to marność.

Wpis powstał w ramach wspólpracy z PrimaBiotic. Na produkty PB z kodem Mamalife10 macie 10 % zniżki.

A Wy? Jak się trzymacie?

 

Related Posts