13Wyobraź sobie, że prowadzisz pamiętnik. Twój mężczyzna też. Opisujesz w nim swoje życie, swoje emocje, Wasze relacje. Prowadzisz rachunek sumienia. To takie Twoje lustrzane odbicie – zwierciadło. Widzisz w nim siebie …

A teraz wyobraź sobie dziwną atmosferę w Waszym związku, którą poczułaś pewnego czwartkowego ranka… Jak to mniej więcej wyglądało. Zobacz sama …

Z jej pamiętnika:

” Dziś zauważyłam, że mój mąż zachowuje się dziwnie. Kiedy rano szykowałam mu śniadanie, zjadł je w pośpiechu i wychodząc do pracy nie dał mi buziaka. Po raz pierwszy od dawien dawna nie przytulił mnie i nie życzył mi miłego dnia. Poczułam się trochę rozgoryczona. Było mi smutno, że zapomniał o naszym całodziennym zwyczaju. Ale pomyślałam sobie – pewnie się śpieszył. Po południu mieliśmy zjeść razem obiad na mieście i bardzo się ucieszyłam na ten nasz mały wypad. Celebrujemy wspólnie takie chwile odkąd zostaliśmy małżeństwem – raz na dwa tygodnie. To jest nasz czas, gdy nie rozmawiamy o problemach, ale o naszych planach na przyszłość, o naszych marzeniach. Przed wyjściem na lunch wpadła do mnie Kaśka i zaczęłyśmy trochę gawędzić. Opowiedziała mi o problemach w swoim związku. Pocieszałam ją, że przecież jednorazowy brak zainteresowania ze strony męża nie musi oznaczać czegoś złego. Może zrozumiała. W każdym razie wyszła szczęśliwsza. Potem zadzwoniła, że mąż jest dla niej wyjątkowo miły i chyba faktycznie myślała za dożo. Ulżyło mi.

Spotkaliśmy się z mężem w restauracji. Usiedliśmy na przeciwko siebie, by za chwilę móc wymienić głębokie spojrzenie. Niestety. On odwrócił głowę w druga stronę i zdawał się być bardzo zamyślony. Po raz kolejny zrobiło mi się nie tylko smutno, ale po raz pierwszy zaczęłam zastanawiać się „O co chodzi?„. Spytałam go delikatnym głosem „Może usiądziemy w bardziej dyskretnym miejscu. Chcę Cię o coś spytać”. Przesiedliśmy się. Spytałam go, czy coś się stało, że od rana jesteś jakiś nieobecny. Uznał, że nic takiego się nie wydarzyło, po czym zamówił jak zwykle to samo danie. Zjedliśmy w milczeniu. Czasem zdawkowo zadawał mi jakieś pytania, ale tym razem to ja straciłam humor, by na nie odpowiadać. Gdzieś tylko usłyszałam, jak mówi mi, bym się nie martwiła. Tylko jak mam się nie martwić, gdy mój mężczyzna traci zainteresowanie moją osobą? To zazwyczaj nie wróży nic dobrego …

W drodze powrotnej postanowiłam spróbować jeszcze raz. Położyłam rękę na jego kolanie i szepnęłam „Kocham cię„. A on? Lekko się uśmiechnął i dalej kontynuował jazdę, tak jak gdyby moje słowa nic dla niego nie znaczyły. Ciężko mi wytłumaczyć jego zachowanie. Myślałam, że odwzajemni moje wyznanie, że powie, że też mnie kocha i będzie jak dawniej … tymczasem on nie powiedział nic. Tylko lekko się uśmiechnął i jechał dalej. Tak bardzo mnie zranił.

W domu wieczór szybko minął. On wziął krótki prysznic, po czym usiadł przez telewizorem i obejrzał swój ulubiony program. Zazwyczaj woła mnie, bym usiadła obok niego. Tym razem tego nie zrobił. Co prawda zrobił mi pyszną kolację, taką jak lubię i przygotował herbatę, ale mam wrażenie, że zrobił to mechanicznie. Nie włożył w to swojego serca. Po godzinie siedzenia na kanapie, przejrzał swoją pocztę, po czym rzucił zdawkowo „Dobranoc” i poszedł spać.

Miałam ochotę płakać w poduszkę. Poczułam dziś jak moje małżeństwo się sypie. Chyba jutro zadzwonię do Kaśki. Jej się ułożyło, ale nam? Naprawdę nie wiem jak to będzie… Nie wiem co dzieje się z moim mężem. Dziś życie zaczęło mi się rozpadać na kawałki …”

A teraz zobacz, co napisał w swoim pamiętniku on, opisując cały dzień:

„Dziś rano śpieszyłem się do pracy. Wczoraj popsuła mi się kosiarka. Po drodze zawiozłem ją do naprawy. Dopiero jutro dowiem ją, czy będzie działać.  Tak bardzo ją lubię.  Ale przynajmniej zjadłem dobry obiad z żonką”

Jaka jest różnica między facetem a kobietą? Chyba jesteśmy bardziej skomplikowane i myślimy czasem za dużo …

Ps. Jak Ci się podoba, poślij w świat 🙂