O tym jak ważne jest picie ze słomki nie mówi się zbyt często. A szkoda. W królestwie kubków niekapków, nauka picia ze słomki, choć szalenie ważna, może się przeciągać.
Wiki miała około dwóch lat, kiedy załapała o co chodzi, ale nieświadoma tego jakie to ważne, nie uczyłam jej tej czynności wcześniej. Maja miała 8 miesięcy. I choć z pewnością jest to indywidualna cecha, w jakim wieku dziecko uczy się pić ze słomki i robi to bez ryzyka zakrztuszenia, to jednak można go tego nauczyć znacznie wczesniej z korzyścią dla niego.

Dlaczego słomka?

Jak wiecie od 5 miesięcy noszę aparat ortodontyczny. Wzięłam się za swój zgryz, ale przypatrzyłam się również dziewczynkom i wiem, że przed nami będzie równie ciężka walka o proste zęby dla nich. Wiki ma szparę między górnymi i dolnymi zębami i jesteśmy w przededniu wizyty u Logopedy (najlepszego w Opolu). Maja jeszcze jest malutka, ale dostałam od Ortodonty wskazówki, by również z nią ćwiczyć tak, by jej zgryz rozwijał się prawidłowo. A pierwszym ćwiczeniem, które polecono nam robić jest … picie ze słomki bez trzymania jej w dłoniach.

Picie ze słomki jest dla dziecka dużym wysiłkiem, w który musi zaangażować  mięśnie twarzy, a nie tylko jamy ustnej. Opanowanie tej umiejętności, zanim dziecko zacznie mówić, znacząco poprawia jego artykuklację. Poza tym dziecko pijąc przez słomkę, uczy się prawidłowo oddychać. Koncentrując się na wypiciu ze słomki ćwiczy swoje zdolności skupiania uwagi oraz precyzję. Początkowo wypicie wody przez słomkę bez jej rozlania to naprawdę duży wyczyn. Nawet osoby dorosłe, mające wady wymowy powinny słomki wprowadzić na stałe do swojego sposobu picia napojów. Oczywiście ważne jest, by robić to we właściwy sposób, czyli przytrzymywać słomkę językiem, tak by dotykała ona podniebienia (słomka jest trzymana przez wargi ułożone w dziubek, a nie przez zęby). To świetne ćwiczenie na pionizację języka, które warto wykonywać u dzieci kilka razy dziennie, a u tych, które mają wady wymowy nawet kilkanaście. Im częściej, tym lepiej.
Warto też urozmaicać gęstość płynu. My zaczynaliśmy od wody, a kończyliśmy na koktailach. Gęstsze płyny zmuszają mięśnie do jeszcze większej pracy.

Jak zabrać się do nauki picia ze słomki?

Z Mają poszło łatwo. Któregoś razu dałam bidon ze słomką jej i Wiktorii. Wiki zaczęła pić, a Maja popatrzała na nią i pociągnęła wodę. Poszło nam gładko.
Z Wiki tak łatwo nie było i zabraliśmy się za to za późno. Przy nauce sprawdziły nam się malutkie słomki z soków z kartonika. Jeśli korzystasz z dużych słomek, przetnij słomkę na pół (grubsza słomka jest lepsza, ponieważ dziecko łatwiej chwyta ją wargami). Dając dziecku słomkę warto umoczyć ją np. w soku, tak by skojarzyło ją z napojem. Przy suchej słomce, może na początek nie wiedzieć o co chodzi.

Tak naprawdę w nauce picia ze słomki chodzi o systematyczność. Jeśli dziekco nie załapie za pierwszym razem, nie odkładaj nauki na „za rok„. Podawaj słomkę do skutku. Im częściej będzie miało ją w buzi, tym większa szansa, że szybciej nauczy się przez nią pić. I najczęściej ma to miejsce po kilku nieudanych próbach.

Pamiętaj też o higienie słomek. Lepiej wybierać słomki jednorazowe. Jakiś czas temu czytałam o pewnej historii, kiedy rodzice w bidonie dziecka odkryli grzyba w miejscu trudnym do mycia, a słomki niewątpliwie takie właśnie są.

Pamiętaj też, że dziecko powinno uczyć się pić nie tylko ze słomki. Nauka picia z kubeczka jest równie przydatną i konieczną czynnością dla prawidłowego zgryzu i wymowy. Osobiście najmniej korzystaliśmy z niekapków.

Ale słomki w naszym domu były i są hitem do dziś!

Będzie mi miło, jeśli udostępnisz ten wpis dalej! Dziękuję!