Dzisiejszy dzień który spędziliśmy całą rodziną w komplecie upłynął nam sielsko i radośnie. A jak na taką sielanką przystało wartało upichcić coś dobrego. Po śniadaniowej porcji owsianki z truskawkami, przyszedł czas na obiad. Zabrałam się za chlebki pita, zaraz potem zrobiłam autorskie kotlety z cieciorki i kaszy jaglanej, zupę krem idealną dla maluchów i nie tylko oraz oczywiście deser. Tym razem wybór padł na chlebek bananowy. Bo wiem, że nie tylko ja pałam do niego miłością ogromną. Poprzednia jego wersja, którą możesz zobaczyć TUTAJ, spotkała się z entuzjazmem wielu, być może również Twoim. Dziś postawiałam na jego czekoladową wersję. Pozbyłam się też cukru i jajek. Ostatio zrobione testy alergiczne Wiki pokazały, że mamy do czynienia z małą nietolerancją między innymi na białko jajek i choć według p. Doktor nie musimy z nich rezygnować to jednak gdzie się da ( a pewnie da się wszędzie ) będziemy szukać ich zastępników. I tutaj być może Cię nie zaskoczę, ale idealny do wypieków wydaje się być … ocet. Jedna mała łyżka na całą porcję ciasta nadaje mu fajnej puszystości jaką dają jajka, banany rzecz jasna wszystko tu kleją do kupy i mamy tak pyszne ciasto o jakim dawno nawet nie śniłaś. Nie wierzysz? Więc zrób i przekonaj się sama 🙂

Czekoladowy chlebek bananowy

nowe-1-1026

  • 4 banany
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii ( można pominąć )
  • 1 łyżka octu
  • 1/4 szklanki oleju
  • 3 duże łyżki miodu
  • 10 daktyli
  • 1 i 3/4 szklanki mąki orkiszowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • banan do dekoracji

Piekarnik nagrzej do temperatury 180 st (grzałka góra i dół). Keksówkę wysmaruj olejem i oprósz mąką. Zmiksuj banany, ekstrakt, ocet, miód, daktyle i olej. W osobnej misce przesiej mąkę, sodę, proszek, sól, kakao, cynamon i kardamon. Połącz krótko składniki suche i mokre. Ciasto przelej do keksówki. Przekrój banana na pół i połóż na górę ciasta. Piecz 45 minut. Po tym czasie sprawdz czy patyczek jest suchy. Jeśli tak – gotowe. Jeśli nie. Chwilę jeszcze podpiecz. A potem ostudź i jedz. Na śniadanie, podwieczorek lub kolację. Kiedy Bartek spróbował rzekł całkiem śmiało „lekkie, pyszne, zdrowe, no kurde mega„. Mam nadzieję, że będziesz mieć podobne odczucia. 

Smacznego!

Ps. konfiturka ze zdjęć tegoroczna truskawkowa 🙂 Jeśli lubisz konfitury koniecznie zajrzyj TUTAJ. Podaję przepis na morelową z wanilią i kardamonem. 

nowe-1-1027nowe-1-1028nowe-1-1025

* przepis pochodzi z książki „Fit słodkości”