Wiktoria przedwczoraj oznajmiła, że skoro mamy pierwszy dzień wiosny, to TEN fakt oznacza, że chowamy wszystkie kurtki, płaszcze, kozaki i czapki i od dziś ubieramy tylko sweterki. Kiedy więc wczoraj wychodziliśmy z domu, a termometr pokazał +5 stopni spytałam jej, czy nadal chce wyjść bez kurtki na dwór. Spojrzała za okno (padało), spojrzała na mnie i rzekła stanowczo: „Żartujesz?”. I tym sposobem nie tylko musiałam założyć jej kurtkę, ale i musiałam wciągnąć jej zimowy płaszcz. A już na dworze pożałowała, że nie wzięła rękawiczek, choć musiałam walczyć z nią, by założyła czapkę. Bo co chwilę mówiła: „mamy wiosnę, nie pamiętasz? …”. Zrozumieć kobiety …

Tak czy siak miała rację – mamy wiosnę i mam nadzieję, że dzisiejszy dzień (pisze dla Was nocą, a zegarek pokazuje nam 00:37) będzie piękny i będziemy mogli zaszaleć na dworze, tak jak kilka dni temu.

Dziś tak krótko – wiosenna szafa dziewczyn. Ok. Przyznaję bez bicia. Jeszcze jej nie uzupełniliśmy. Z dwóch powodów – ostatnio trochę się nam pochorowały, więc wszelakie wizyty w galeriach odpadały, a dwa nadal myślę co kupić, by mieć kilka ciuchów i stworzyć z nich kilka fajnych zestawów. Nie wiem, czy przy dzieciach ma to sens, a nawet jak ma sens, to czy jest to realne, ale mam ochotę spróbować, bo szafki wypchane ich ciuchami, powoli przestają cieszyć moje oko.

Póki co zaopatrzyliśmy się w buty Emel dla Mai, a dla Wiki cudne Melissy, za którymi szalałam już rok temu, choć nigdy nie miałam ich na stopach. Ponoć są obłędnie wygodne i obłędnie pachnące. Może sama się skuszę? Kupiłam też dziewczynkom czapki w stacjonarnym sklepie Little Star w Opolu oraz  mozaikowe kurtki od Miapka Design. Trochę bałam się tego koloru, ale ostatecznie cieszę się, że przekonałam się do czegoś innego niż szary, niebieski, czy róż. Kurtki super wyglądają z kaloszami, zwłaszcza żółtymi i są ponoć bardzo wygodne. Mai kupiłam rozmiar większą, ponieważ rękawy można podwijać, więc na teraz kurteczka jest jak płaszczyk, a i na wczesną jesień nam posłuży. Fajnym patentem jest to, że kurtki posiadają zapięcie w kroku, dzięki czemu kurtka nie przesuwa się w górę, np. podczas podnoszenia dziecka. No i dziecku jest cieplej … Zapięcie można odpiąć, choć uważam, że ma ono swoje zalety i lubię je wykorzystywać. Kurtki mają też duży kaptur i spore kieszenie. No i ta mozaika. TUTAJ możesz zobaczyć więcej. Uwaga – są też mozaikowe  kurtki dla mam!

Mam nadzieję, że w weekend uda mi się ogarnąć szafę dziewczynek po zimie i wtedy zobaczymy co z tego wyjdzie. A potem zabieram się za moją, wierząc, że i tym razem uda mi się przygotować szafę minimalistki, tak jak to było kilka miesięcy temu.

A Ty? Zrobiłaś już porządki?  

kurtka-22kurtka-23kurtka-24kurtka-25kurtka-26kurtka-27kurtka-28

kurtka-21Więcej zdjęć z kurteczką znajdziesz TUTAJ.