Kiedy ktoś pyta mnie, czy moje dzieci oglądają telewizję, wcale nie udaję, że tego nie robią. Nawet 2 – letnia Majka lubi obejrzeć bajkę, a jej ulubioną ku mojej uciesze jest „Barney i przyjaciele„. Jeśli nie znasz, koniecznie zajrzyj na YT. I choć bajka skierowana jest głównie do starszych dzieci, Majka, która łapie wszystko z prędkością światła, zaczyna uczyć sie pierwszych piosenek, nazw kolorów, liczb i zwierząt. A z pomocą przychodzi mi właśnie ten miły, fioletowy dinozaur.
Wiki ma etap Barbie. Kiedy prosi o włączenie po raz setny tej samej bajki, opadają mi ręce. Dlatego ostatnimi czasy dość intensywnie myślałam o tym, co zrobić, by ograniczyć jej czas spędzany przed TV. Tym bardziej teraz, kiedy pogoda nie zawsze sprzyja całodziennemu lataniu po dworze. A będzie jeszcze gorzej. Co prawda na dwór staramy się wychodzić codziennie, w myśl zasady, że nie ma złej pogody, są tylko źle ubrane dzieci, ale … no właśnie. Ale nawet jakbyśmy chciały, to po 18 zaczyna się robić ciemno i wieczory tak czy siak celebrujemy na kanapie.

Zrobiłam rozeznanie. Zabawek ma w bród. Są takie, którymi lubi bawić się codziennie, są też takie co leżą grzecznie w kartonach, czekając na swoje drugie życie. Co jakiś czas bowiem wymieniam zabawki, które znajdują się w zasięgu wzroku dziewczynek i tym sposobem, nawet zabawka, która już się kurzyła, po paru miesiącach, znów jest tą jedyną. Ten trik zawsze działa. Stosujesz go?

Ale było coś, czego nie mieliśmy w domu. To znaczy mamy tego sporo w wersji „dla dorosłych na domówki„, były też może 2 sztuki dla dzieci, ale doszłam do wniosku, że dopiero teraz nastał ten czas, kiedy śmiało możemy zrobić większe zakupy i z pewnością będzie to strzał w dziesiątkę! I już Ci powiem, że się nie pomyliłam. 5 letnie dziecko jest idealnym kompanem do … planszówek!

Tak! To właśnie planszówki stały się dla Wiktorii lepszą rozrywką niż telewizor. I najlepsze jest to, że wciąż ma Młoda ochotę na więcej. Póki co, oprócz standardowego chińczyka oraz słynnej ostatnio gry Dobble, zaopatrzyliśmy się w 3 nowe gry: 5 sekund, Małe Kalambury oraz gra startegiczna od Janod Kim Jestem. Wszystkie gry kupujemy zawsze na Allegro, gdzie z łatwością odnajdujemy gry dopasowane do wieku dziecka. Co jak co, ale Allegro jest u nas zawsze numer jeden. Szybka przesyłka, łatwa płatność i atrakcyjne ceny, lepsze niż w sklepach stacjonarnych. Ej, a wogóle jest ktoś, kto nie lubi Allegro? W zasadzie mam do niego tylko jedno ale. Mogłabym zamawiać i zamawiać. Chyba dobrze wiesz, o czym mówię!

W ogóle był czas, kiedy Wiki nie bardzo przepadała za papierowymi grami. Nie lubiała i koniec. Gry dla mniejszych dzieci ją nudziły, a te dla starszych były dla niej za trudne. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że radzi sobie nawet z trudniejszymi planszówkami, ale to chyba dlatego, że złapała bakcyla i jak ostatnio powiedziała: „już go nie puszczę”. Zobaczymy. Może rośnie mi pod dachem mistrzyni szach?

Kilka słów o naszych nowych nabytkach.

Gra 5 sekund

Lubię wariant dla dorosłych. Pamiętam też, że nim jeszcze nie kupiliśmy tej gry dla nas, śmiałam się, że musi być ona mega prosta. I jak bardzo się śmiałam, tak bardzo szlochałam, jak przegrałam 1 rundę. A potem drugą i trzecią. Opcja dla dzieci, którą kupiłam TUTAJ, ma dwa poziomy trudności. Zasada jest taka sama. Masz pięć sekund, by odpowiedzieć na pytanie. Czy Ci sie uda? Wygrasz czy przegrasz? … Przegrać z dzieckiem jak się okazuje, to wcale nie taka trudna sprawa. Zwłaszcza wtedy, gdy chcesz pozwolić mu wygrać. Zabawa murowana, a wieczory przyjemniejsze!

Gra Małe Kalambury

Przyjemna planszówka, w której do odgadnięcia mamy 110 haseł. Hasła tłumaczymy, pokazujemy, rysujemy lub naśladujemy dzwiękiem, w zależności od tego na jakim polu stanie nasz pionek. Gra dla dzieci od 5 roku życia, ale jeśli masz w domu dziecko, które uwielbia naśladować, pokazywać, czy bawić się w aktora, myślę, że będziecie się świetnie bawić. Całą rodziną! Gra do kupienia TUTAJ.

Gra planszowa Kim Jestem JANOD

Bardzo dobra jakość wykonania, to to, co cenię w zabawkach tej firmy i jak widać, gry są równie dobrze wykonane. Gra, którą kupiłam TUTAJ, ma dwa poziomy trudności i jest  przeznaczona dla dzieci w wieku od 5 do 12 lat. Mateusz i Wiki za pierwszym razem grali w nią … uwaga! 2 godziny! A jeśli tyle czasu są w stanie poświęcić na grę, a nie na telewizję, to znaczy się gra jest warta pieniędzy, które sie za nią płaci. Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie kilka rundek z Wiki. Co prawda dla mnie gra nie jest żadnym zaskoczeniem i jest prosta jak bułka z masłem, ale obserwowanie jak Wiki dzięki niej uczy sie trafnie formułować pytania i po prostu … ma rozrywkę inną niż szklany ekran telewizora, jest tym, czego teraz pragnę najbardziej!

W planach mamy zakup kolejnych gier. Wybrałam juz Wieżę Jenga, bo choć myślałam, że jest dla Starszaków, to Mateusz wkręcił w nią Wiki i teraz ona chce w to grać z nami. Myślałam też o Twisterze. O tej grze marzyłam za dziecka. Masz z nią może jakieś doświadczenia? Myślałam też o klasycznym domino. Młoda odnajduje sie dobrze w matematyce, więc myślę, że jej się spodoba.

Oczywiście nie samymi planszówkami człowiek żył będzie jesienią i zimą. Allegro to bogactwo nie tylko gier, ale też zabawek i innych gadżetów. To miejsce, gdzie można szukać inspiracji i pomysłów na ciekawe i niebanalne prezenty. Z pewnością zajrzę tam jeszcze nie raz! Jak mąż nie będzie widział … 😛

Wierzę, że tej jesieni i zimy nie będziemy się w domu nudzić. Że będzie tak, jak to sobie kiedyś wyśniłam. Że będzie zapach pieczonych pierniczków mieszać sie z zapachem herbaty z miodem i cytryną. I z goździkiem koniecznie. Że będzie dużo śmiechu i mnóstwo całusów skradanych pod kocem. Że będzie rodzinnie, z dala od telewizji, która zła nie jest, ale im jej mniej, tym mam wrażenie lepiej … spokojniej i milej …

I takich wieczorów Wam i sobie życzę!

Kochane! A teraz Wasza kolej! Wszystkie fajne gry mile widziane. Co polecacie? Przygarnę każdy pomysł! A może i Wy się zainspirujecie?

Dla przypomnienia linki do wybranych gier! Świetne na prezent! Polecam i … miłej zabawy!

  1. Gra 5 Sekund Junior klik
  2. Gra Janod Kim Jestem klik
  3. Gra Małe Kalambury klik

Wpis powstał przy okazji współpracy z Allegro. 

 

 

  • Agata Wierzgacz

    U nas jesienią i zimą też królują planszówki. Ostatnio gra Akrobaci ,Scrabble , Pingwiny to hity .

    • Żaneta Bogdziewicz

      ooo. muszę koniecznie sprawdzić 🙂 na Scrabble młoda jeszcze za mała, ale dwie pozostałe mnie zainteresowały nazwą 🙂

  • Eliza M-Ka

    Polecam grę "Labirynth" od ravensburga 🙂 jest po prostu super! 🙂 my możemy w to grać godzinami 😀

  • Karolina

    A jaką grę polecacie dla dwulatka? Istnieje coś takiego w ogóle?

    • Ela

      Podobno "Potwory do szafy" (wyd. Granna) nadają się już dla 2-letnich dzieci, ale moje nie było zbyt zainteresowane. Z takich bardziej zabaw niż gier to "Mistakos" (wyd. Trefl) - dziecko uczy się zręczności poprzez układanie krzesełek. My mamy też Balance Game od Play Tive (gra kupiona w Lidlu). Z takich klasycznych to memory i lotto. 2-latki nie myślą jeszcze strategicznie, więc dużego wyboru nie ma dla takicj maluchów 😉

      Jak będziecie szukali gier dla dzieci to polecam zajrzeć na youtube.com na kanał Gry planszowe u Wookiego. Wiele gier recenzuje i pokazuje o co w nich chodzi 🙂

      • Karolina

        Dziękuję 🙂 mam wrażenie, że dwulatek to w ogóle ciężki kompan do wszelakich zabaw 😉 te przeznaczone dla niemowląt już go nudzą a zabaw dla starszych dzieci jeszcze nie rozumie.

  • Małgorzata Stachnik-Tomczyk

    Kup bierki za 5zl.. Zabawa świetna, rozwijająca myślenie strategiczne, uczy liczyć, ćwiczy koncentrację, małą motoryke, korelacja oko - ręka.. Generalnie czad.