Kulinarna sobota mi niestety nie wypaliła, bo jak mi coś wychodzi, to jasna rzecz, że chcę się z Wami o tym podzielić o każdej porze dnia i nocy. Nie tylko w weekend. Ale dziś tak wyszło, że jest sobota, jest więc zachęta do wspólnego gotowania. Tym razem na ściance pojawia się on – bochenek chleba.

To nie tak, że każdego dnia wstaję i piekę. Że dzieci jedzą swojskie pieczywo na zakwasie maminej roboty, a mąż z zachwytu zbiera szczękę z podłogi. Nie. Nie. Aż tak perfekcyjna nie jestem. Owszem jemy wypieki na zakwasie, ale z zaprzyjaźnionej piekarni i nie codziennie, bo zazwyczaj wybieram inne rozwiązania. Ale nie kryję się z tym, że lubię czasem zrobić szybkie bułeczki śniadaniowe, albo upiec jakiś chlebek – bananowy lub zwykły. Ten zapach, nie ważne, że drożdżowy, unoszący się w niedzielę rano po całym mieszkaniu … to jest to, co chciałabym, by zapamiętały nasze dzieci. A potem będę zapraszać już wnuki i piec nadal. A im przypomni się najwspanialsze dzieciństwo, jakie miały. To jest naprawdę bezcenne.

Dziś proponuję Wam chleb orkiszowo – pszenny ze słonecznikiem. Wiki bardzo posmakował, a ja za pierwszym razem, piekąc go tuż przed północą, nie mogłam się opanować i zjadłam chyba z pół bochenka. To wyznacznik jego pyszności. Minusem jest to, że od skórki lekko się kruszy, ale komu to przeszkadza? Ja wyrobiłam ciasto w TM, lecz wystarczy robot planetarny, lub własne dłonie i też się uda. Przyda się jeszcze młynek do kawy, chwila cierpliwości i … gotowe. To jak? Spróbujesz upiec razem ze mną?

Chleb orkiszowy ze słonecznikiem

nowe-1-1429

  • 250 g ziaren orkiszu/ lub 250 g mąki orkiszowej typ 1250
  • 150 g wody
  • 250 g mleka (u mnie sojowe)
  • 40 g drożdży
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 150 g płatków owsianych górskich
  • 20 g oleju
  • 50 g pestek słonecznika

W młynku do kawy należy zemleć orkisz. Ciepłą wodę i mleko wymieszać z drożdżami i cukrem. Do powstałego zaczynu dodać zmielony orkisz, mąkę pszenną, sól, płatki owsiane, olej i słonecznik. Wyrobić ciasto ręcznie lub mikserem. Ciasto przełożyć do naczynia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30 min. Formę do pieczenia natłuścić, przełożyć ciasto, wygładzić dłońmi zwilżonymi wodą i odstawić do ponownego wrośnięcia na 15 min. W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 stopni. Piec około 35/40 min bez termoobiegu (grzałka góra i dół). Podawać po ostudzeniu. 

Z domową konfiturą

świeżym masełkiem …

Poezja …

Smacznego!

nowe-1-1430nowe-1-1427nowe-1-1432