Ostatnio ciągle chodzi za mną chińszczyzna. Wiesz taka z prawdziwego zdarzenia. Jak w Chinach, w których nigdy nie byłam. Jak w najlepszych chińskich restauracjach. Albo u Chińczyka za rogiem, którego defacto w Opolu nie ma. A szkoda.
Będąc we Wrocławiu na studiach jadałam pyszną chińszczyznę w Galerii Dominikańskiej w Barze Oriental Express. Tydzień temu, kiedy pojechaliśmy znów do Wrocka, a ta chińszczyzna już za mną chodziła, postanowiliśmy sprawdzić, czy nadal można ją tam dostać.
To był strzał w dziesiątkę, bo najadłam się za wszystkie czasy, choć to wcale nie znaczy, że przestałam chcieć więcej.
Od tej pory szaleję w kuchni ze smakami, których nigdy wcześniej nie robiłam we własnym domu. Makarony, ryże, wege, mięsne, ostre, łagodne. Kombunuję i szukam inspiracji.

Dziś przedstawiam Ci wieprzowinę po chińsku. Ale pewnie równie dobra będzie z kurczakiem lub indykiem albo z tofu (wersja wege), a nawet z samymi warzywami.
Takie danie nie może się nie udać. Jeśli lubisz chińskie dania, to będzie TO danie, które zagości na stałe w waszym menu.

Chińszczyzna jak u Chińczyka – najlepsza!

1 polędwiczka wieprzowa/ polędwiczki z kurczaka (400 g) lub kostka wędzonego tofu
2 papryki (czerwona i zielona)
por – biała część
kapusta bok choi (opcjonalnie)
1 cebula
1 marchewka
pół papryczki chili (jeśli lubisz ostre smaki)
2 ząbki czosnku
1 łyżka startego imbiru
mąka kukurydziana lub ziemniaczana
sól, pieprz

6 łyżek octu ryżowego
6 łyżek wody
2 łyżki cukru brązowego
10 łyżek sosu sojowego

olej arachidowy lub inny
makaron Chow Mein lub ryż

Przygotowanie

Polędwiczkę kroimy na cieńkie paseczki, solimy, pieprzymy i posypujemy mąką kukurydzianą lub ziemniaczaną. Odstawimy.

W woku rozgrzewamy olej, następnie dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, starty imbir oraz pokrojoną papryczkę chili (opcjonalnie). Smażymy mieszając. Następnie wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę, oraz pokrojony por, pokrojoną paprykę oraz marchewkę (słupki), a także kapustę (opcjonalnie). Smażymy około 5 minut na mniejszym ogniu, tak, by warzywa zmiękły.
Warzywa odkładamy na bok do miski.
Dolewamy na wok olej i wrzucamy polędwiczki, smażąc je około 5 minut, by były miękkie i przyrumienione.
Do polędwiczek dodajemy warzywa. Mieszamy.
Przygotowujemy sos. Mieszamy wodę, ocet ryżowy, sos sojowy i cukier. Tak przygotowany sos wlewamy do woka i całość gotujemy około 3 minut. Sos zgęstnieje i nabierze aromatu.
Na koniec dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę.

Podajemy z makaronem typu Chow Mein lub z ryżem. Ja makaron przesmażyłam na patelni z dodatkiem czosnku, imbiru i sosu sojowego.

Bartek powiedział po skończonym obiedzie: „Naturalny smak. Poezja. To najlepsza chińszczyzna jaką jadłem

Więc jeśli chcecie zaskoczyć swoich mężów i siebie … koniecznie spróbujcie tego przepisu, a obiecuję Wam, że będziecie lizać talerze!
Samcznego!

A Ty jaki rodzaj kuchni najbardziej lubisz?

Oryginalny przepis znalazłam TU

  • Monika Flok

    O MATKO JUZ ZGŁODNIAŁAM A TYLE CO JADŁAM.pYSZNOŚCI SAME;)

  • Aneta Buglewicz

    Jakie pyszności
    Muszę wypróbować ten twój przepis

  • Agata Wierzgacz

    Chętnie wprosiłabym się do Ciebie na te pyszności 😉