Droga Mamo!

Nigdy nie sądziłam, że temat pracy i wychowania dzieci będzie dla Ciebie tak emocjonujący. Chyba wydawało mi się bardziej, że uszczypliwe uwagi rzucają zazwyczaj sąsiadki z klatki obok. Może też dzieciate, ale być może zapomniały już jak to jest. Jak to jest, jak dzieci są małe i wymagają szczególnej uwagi i troski. Bo wiesz ? Już nigdy w życiu Twoje dziecko nie będzie potrzebowało Cie tak mocno, jak w latach swojego dzieciństwa. 

Dziś chciałabym krótko napisać Tobie coś od serca. Przede wszystkim jesteś Mamą! To Twoja ogromna duma i doprawdy możesz czuć się najszczęśliwszą kobietą pod słońcem, że dano Wam pod opiekę taki skarb. Te „trudy wychowania” są wynagradzane po stokroć – każdym uśmiechem, tuleniem, mówieniem „Kocham Cię Mamusiu”. Znasz te uczucie szczęścia?

Dlatego niezależenie od tego, czy pracujesz, czy nie pracujesz, czy jesteś na krótkim macierzyńskim, czy nie zamierzasz nigdy pracować, bo możesz sobie na to pozwolić – nadal jesteś Mamą. Pełnoetatową Mamą – 24 godziny na dobę. Bo Mama to nie tylko osoba – piorąca, sprzątająca czy gotująca obiadki. Mamą się jest w sercu. Bo czy przypadkiem nie jest tak, że idąc do pracy myślisz sobie „Co tam u mojego dziecka? Płacze? A może jest głodne?” i w wolnej chwili dzwonisz spytać się czy wszystko ok. Chyba tak własnie bywa, co? Myśli o dziecku zaprzątają całą naszą głowę niezależnie od tego gdzie się znajdujemy …

Bo zobacz. Gdy nie pracujesz – zajmujesz się dzieckiem od świtu do nocy. Gdy pracujesz – to zrozumiałe, że dzieci są pod opieką – żłobka, przedszkola, niani czy babci. Przecież nie siedzą same w domu. Dlatego część Twoich obowiązków w tych godzinach przejmują te osoby lub te instytucje. To oni robią to, co robi w tym czasie Mama niepracująca. Gdy wracasz do domu – masz obowiązki i takie same ma Mama siedząca w domu. Każda z Was, Każda z nas – Mam – siada wieczorem, gdy dzieci pójdą spać i marzy o chwili wytchnienia. No spójrzmy prawdzie w oczy – Dzieci mają energii za dziesięciu – czasem nie potrafimy za nimi nadążyć. To wstyd powiedzieć – czuję się zmęczona?

Kochana – masz prawo być zmęczona – nie dziećmi, nie życiem, a jego tempem! Co w tym złego? Ano , ja nie widzę NIC.

Dlatego przeraża mnie, gdy czytam komentarze „ja mam lepiej, ja mam gorzej, wy to macie super, a co ma powiedzieć mama taka i owaka”. Czy naprawdę jest to potrzebne? Czy potrzebne jest by Mama oceniała Mamę? Dlatego proszę Cię – nigdy nie oceniaj czyjegoś położenia, bo nigdy nie znasz wszystkich faktów. Może mama niepracująca siedzi w domu, bo zarabiała mniej, niż wydałaby na opiekunkę, a do żłobka dziecko się nie dostało? Może ledwo wiąże koniec z końcem? A może ta pracująca ma naprawdę ciężko i przeżywa każde rozstanie z dzieckiem, bo wróciła do pracy kilka miesięcy po urodzeniu, bo naprawdę musiała? To są często DYLEMATY – rzeczy ważne i istotne i doprawdy wielki SZACUNEK należy się każdej Mamie i każdemu Tacie. Ten szacunek należy się RODZICOM!! Za co?

Bo wychowanie dzieci tak, by wyrosły na ludzi ceniących siebie i tych, co mają wokół siebie to naprawdę ciężka praca. To są cudowne chwile, radość i miłość, ale też płacz i zgryzota. To są lęki, ból i cała gama uczuć – tych pozytywnych i czasem tych przykrych.

Z mojej strony powiem ci jedno droga MAMO – Jesteś dla mnie wzorem. Twoje życie o którym czasem mi piszesz pokazuje, że robisz wszystko na co Cię stać, by obdarzyć swoje dzieci tym, co najlepsze. Dalej to rób. I bądź szczęśliwa. Tego życzę Tobie z całego serca!

Twoja Mamalife