Jedno z częściej pojawiających się pytań, które mi zadajecie brzmi mniej więcej tak: „Jak przygotować starsze dziecko na pojawienie się młodszego rodzeństwa?”. Pytacie mnie, czy Wiki była zazdrosna o Maję i jak sobie z tym radziliśmy. Wasze obawy są tym wieksze, im młodsza róznica wieku będzie dzielić Wasze pociechy, bo przyjęło się, że starsze rodzeństwo jest bardziej świadome zmian, zachodzących w domu, z chwilą pojawienia sie w nim nowego członka rodziny. Choć … kij ma zawsze dwa końce.

Pomiędzy dziewczynkami jest równo 3 lata. Kto jest ze mną dłużej wie, że obie urodziły się 29 września, więc kiedy mówię 3 lata, mówię to całkiem serio i z dokładnością co do dnia. Już kiedyś pisałam o idealnej różnicy wieku i dla mnie te trzy lata to taka idealna. Choć dziś nie o tym. Dziś o tym jak przygotować jedno dziecko na pojawienie się drugiego.

Prawdą jest, że nawet najbardziej spokojne dziecko może zamienić się w diabełka, kiedy jego status z „jedynaka” zmienia się z dnia na dzień na „starszy brat lub siostra”. Powoli, w miarę upływu dni w nowym poniekąd środowisku, zdaje sobie sprawę, że rodzice nie są już dla niego, ale musi się nimi podzielić. Jeśli nam, rodzicom, odnalezienie się w nowej sytuacji, nie przychodzi ot tak, a czasem i tak bywa, tym bardziej dziecko potrzebuje na to czasu. 

Oczywiście można przygotować go na to wcześniej, ale z doświadczenia wiem, że nic tak doskonale nie uczy dziecko zrozumienia tego, czym stał się częścią, jak właśnie bycie częscią nowego – każdego dnia.

Niemniej ja sama stosowałam pewne triki, które miały pomóc Wiki, zaakceptować bez trudu jej siostrzyczkę. Jakie. Oto one:

  1. Zabieraj dziecko na kontrolne wizyty do ginekologa. Wiki towarzyszyła nam na każdej wizycie. Słyszała pierwsze bicie serduszka Mai, widziała jak robi fikołki, a w końcu zobaczyła jej buźkę w 3D. Wiem, że miało to świetny wpływ na jej podejście, bo ciągle pytała mnie, kiedy pójdziemy pooglądać Maję. Każdą wizytę przeżywała nie mniej niż my i to w dodatku na długo po … ciągle powtarzając, że nie może się doczekać, kiedy ją zobaczy.
  2. Odwiedź przyjaciół, którzy mają małe dziecko. Jeśli Twoje dziecko zna Jasia, który był jedynakiem, a teraz Jasiowi urodziła się siostrzyczka, warto pokazać dziecku ich relacje. Na takim przykładzie łatwiej wytłumaczyć dziecku, że i u Was sytuacja niebawem się zmieni … na lepsze.
  3. Czytajcie książki. Na rynki jest mnósto pozycji, które w ciekawy sposób przedstawiają, jak zmienia się otoczenia dziecka, kiedy na świecie pojawia sie jego rodzeństwo. Naszą ulubioną była „Ja też chcę mieć rodzeństwo” wydawnictwa Zakamarki. Do dziś Wiki lubi ją czytać … To znak? 😀 hehe
  4. Pozwól dziecku narysować coś dla swojego brata/siostry. Pamiętam jak zachęciłam Wiki, by narysowała coś od siebie dla Mai i dała jej to w szpitalu. Myślała nad tym kilka dni, aż w końcu przyniosła kilka bazgrołków, zupełnie niespodziewanie. Moje serce urosło. Spakowałam to do koperty, włożyłam do swojej torby szpitalnej i gdy Wiki nas odwiedziła, dałam jej, by wręczyła prezent Mai. „To dla Ciebie siostrzyczko” – rzekła. Popłynęła mi łza …
  5. Oglądajcie zdjęcia. Gdy byłam w ciąży, bardzo dużo czasu poświeciliśmy na oglądanie zdjęć z dzieciństwa Wiki. Mówiliśmy jej, że kiedyś też była malutka i … często płakała. Pokazywaliśmy jej każde etapy jej „dorastania„. Oglądaliśmy też nagrania. Chcieliśmy by wiedziała – na własnym przykładzie, jak to będzie wyglądało, jak będzie „dorastać” Majka.
  6. Pozwól dziecku popraktykować na lalce. Zmiana Pampersów? Kąpiel? Smarowanie kremem? Podarowaliśmy Wiki lalkę, z którą mogła robić co zechce, z zaznaczeniem, że to jej mały dzidziuś. Nauka zmieniania pieluchy, choć wyglądała zabawnie, nie poszła w las. Wiki zawsze chętnie towarzyszyła mi przy obowiązakach, które pojawiły się z chwilą, gdy w naszym domu znalazła się Maja. 
  7. Przyzwyczaj dziecko do innych ludzi. Wiki nie chodziła do przedszkola, kiedy urodziła się Maja. Dzięki temu nie odczuwała też zazdrości, która czasem pojawia się, kiedy starsze dziecku musi tam iść, a młodsze zostaje z Mamą. Niemniej nie oszukujmy się. Czasem może zdarzyć się, że starsze dziecko będzie musiało zostać z kimś innym. Warto zadbać o to, by nie miało z tym problemu.
  8. Pokazuj zalety bycia „straszym”. Z chwilą urodzenia Mai, pozwalaliśmy Wiki na więcej. Godzina dłużej wieczorem, dodatkowa bajka. Chcielismy, by miała świadomość, że bycie starszą siostrą, ma swoje prawa i zalety. Cóż. Dziś Ona uwielbia nią być. A ja czuję się szczęśliwa, że wszystko ułożyło się tak, jak chcieliśmy.

Kiedy sięgne pamięcią 20 miesięcy wstecz, miło wspominam ten okres, kiedy wszyscy docieraliśmy się ze sobą. Z rozmów z innymi koleżankami wiem też, że było nam naprawdę łatwo. Nigdy Wiki nie uderzyła Majki i dbała o nią, aż za bardzo. Raz, gdy Maja miała 3 miesiące i leżała w leżaczku, podczas gdy z Bartkiem robiliśmy kolację, a Wiki oglądała bajkę, miała miejsce taka oto sytuacja. Odwracamy się zagadani, patrzę, a dziewczynek nie ma. Majka zaś leży na kanapie … a Wiki dumna, że dała radę. Zamarłam. Całe szczęscie nic się nie stało … całe … uff.

Sprawdzian na najlepsze rodzeństwo każde dziecko zdaje na 6 z plusem. Początki bywają różne. Zazdrość raczej pojawia się zawsze, nawet kiedy nam zdaje się, że jej nie ma. Tego nie da się uniknąć. Najważniejsze to jednak to, by pokazać starszemu dziekcu, kiedy to młodsze będzie już z Wami, że Wasza miłość sie nie podzieliła. ONA się pomnożyła się i stała sie doskonałą więzią całej Waszej rodziny!

A jak to wyglądało u Was? Przygotowywaliście strasze rodzeństwo do pojawienia się młodszego?

  • Agata Wierzgacz

    Synek od początku cieszył się , że będzie miał rodzeństwo.Był ze mną na usg , Kiedy poznaliśmy płeć wybrał z nami imię .Często przytulal się do brzucha i mówił do Julci .Cudowne to były chwile.Po urodzeniu się Julci było kilka dni zazdrości ale później była sama radość.

    • Żaneta Bogdziewicz

      super! a ile lat róznicy?

      • Agata Wierzgacz

        4 i pół 😉

  • Joanna Tuora

    U nas różnica 5 lat. i choć w ciąży przygotowywałam starszą na pojawienie się młodszej siostrzyczki i bardzo się z tego powodu cieszyła, to już w chwili odejścia wód kiedy mała zrozumiała, że to już – pojawił się strach i łzy. Potem było ciężko i bywa do dziś (minęły 2 lata). Najpierw duża doza zazdrości, mimo tłumaczeń mimo zapewnień starsza nie potrafiła się pogodzić z tym, że rodzice nie są już tylko na jej skinienie. Próbowaliśmy załagodzić jej ból (niestety nasz wilki błąd) kupując jej prezenty, spełniając jej zachcianki, chcąc pokazać, że jest dla nas ciągle ważna, co niestety teraz obróciło się przeciwko nam. Fakt, że starsza jest bardzo cierpliwa do młodszej, nigdy jej krzywy nie zrobiła, choć sama nie raz obrywa od niej (to ją mała ugryzie,uszczypnie, walnie klockiem itp.) jest dumna z siostry , bo mała szybko się wszystkiego uczy, a uczy się bo ma najlepszego nauczyciela, swoją starszą siostrę, którą chce we wszystkim naśladować.
    Niestety problemem jest to, że wszędzie i wszyscy zachwycają się młodszą, a starsza jest fajna i tyle. Zawsze staram się ratować sytuację chwaląc jaką mam wspaniałą pomocnice ze starszej i jaka mądra, ale nie zawsze to pomaga, widzę smutek w oczach córy. Bardzo dobrym sposobem jest tłumaczenie jej, że kiedy ona była mała i była sama to wszyscy zwracali uwagę tylko na nią i to ją wszyscy chwalili i miała piękne włosy i ogólnie miała lepiej, bo jak była mała to wszyscy skupiali się tylko na niej, a młodsza od urodzenia ma trudniej, bo ma starszą siostrę i mimo iż wszyscy jej poświęcają dużo uwagi to i tak mniej niż starszej , bo jak tylko jest możliwość to chcą poświęcić też czas starszej.
    Oj pierwszy rok był bardzo trudny: emocje, emocje, emocje. Płacze starszej, płacze mamy.
    Teraz po dwóch latach jest względnie dobrze. Ale gdybym miał doradzić różnicę wieku to nie więcej niż 3 lata.