Dzień Twojego ślubu zbliża się z prędkością światła, tymczasem Ty zdajesz sobie sprawę, że nie wszystko jest jeszcze przygotowane. Do tego jedynego dnia został ponad rok, a Ty nadal masz wrażenie, że tkwicie w martwym punkcie. Ale myślisz sobie – na wszystko przyjdzie czas. Stop. Też tak myślałam. Nie chcę Cię rozczarować, ale branie ślubu w naszych czasach wiąże się z wielomiesięcznymi przygotowaniami, których punktem początkowym jest wybór weselnej sali, oprawy muzycznej oraz fotografa. Dziś zacznę od końca, czyli podpowiem Ci, jak powinnaś szukać weselnego fotografa, by Twój wybór nie był jedynie „zadowalający”. Wasze zdjęcia ślubne i weselne są Waszą pamiątką na całe życie i doprawdy muszą być naprawdę dobre. Muszą oddać magię tego dnia. Muszą być jego udokumentowaniem a zarazem ma bić od nich to coś. To coś, co sprawi, że za lat paręnaście czy parędziesiąt, przeglądając te fotografie, będziecie w stanie przypomnieć sobie każdy istotny szczegół, który być może umknął by Wam, bo pamięć zbyt krótka. I uwierz mi na słowo. Tutaj nie ma miejsca na wybór błędny. Tego nie warto zostawiać na ostatnią chwilę, bo cóż – szukać dobrego fotografa to nie wcale taka prosta sprawa. Ale mam nadzieję, że z moim mini poradnikiem, który powstał we współpracy z profesjonalnym fotografem, będzie Wam prościej. A przede wszystkim unikniecie tego, na co zdecydowały się niektóre pary, a mianowicie …

„Wujek Jasiu ma profesjonalny aparat, to pocyka Wam fotki”…

No właśnie. Wskazówka numer jeden. Niechaj Wasi goście będą Waszymi gośćmi, a Wasz fotograf – Waszym fotografem. Jeśli przeznaczasz odpowiedni budżet na wesele, to sfinansowanie dobrego fotografa to Wasze „must have” i doprawdy niech nie kusi Was wizja tego, że Wujek Jasiu, zrobiłby Wam zdjęcia całkiem za darmo, a „przecież ma fajną lustrzankę”. Bo wyobraź sobie taką sytuację. Wujek Jasiu spotyka dawno nie widzianą Ciocię Marysię. Wieki się nie widzieli i tematów do dyskusji co nie miara. Tymczasem na weselną salę wjeżdża ten jeden, jedyny, niepowtarzalny weselny tort. W ostatniej chwili Wujo szturchnięty przez kogoś bliskiego, łapie za aparat, ale …nie zdążył. Byliście szybsi od Wuja i już zdarzyliście pokroić namiętnie pierwszy kawałek. A jak wyglądał tort? No był ładny, z rasami, tylko czemu nie ma go na zdjęciach? Ano widzisz. Bo Wujek niechaj się bawi, niechaj rozmawia, niech tańczy czaczę w rytmach samby. W ten jeden, jedyny dzień, najważniejszy dzień Waszego życia, niech Wujek sobie flaszkę golnie, bez stresu, że musi trzymać pion całe wesele.  Ja popełniłam podobny błąd, więc uwierz mi – nie warto uczyć się na swoich błędach, wystarczy na moich 🙂 U nas w pewnym momencie „lustrzanka kolegi” zaczęła wędrować między gośćmi, gdy tymczasem „nasz fotograf – gość”, bawił się w najlepsze. No lipa, no. Mówię ci. Lipa. Ale to nie wszystko.  A mianowicie ” może i Wujek świetnie fotografuje przyrodę, ale czy oby na pewno poradzi sobie z weselnymi kardami?”. Wesele rządzi się swoimi prawami. Również oświetleniowymi. Raz jest ciemniej, raz jaśniej, a to Dj światła zapali, by pierwszy taniec był niezwykle klimatyczny. Trudne warunki oświetleniowe, refleks, umiejętność fotografowania detali i przede wszystkim emocji to zadanie dla profesjonalisty. To zadanie dla kogoś, kto ze względu na swoje liczne doświadczenie wie, co robić i jak to robić. A Wy możecie być pewni, że w zamian za to otrzymacie naprawdę wyjątkowe fotografie. Z Wujkiem Jasiem w tle… Lepiej mieć 300 doskonałych zdjęć miłych dla oka, niż 2000 kardów o wszystkim i o niczym.

wedding photography036

 Zdecydowaliście się na profesjonalistę. Na co warto zwrócić uwagę?

Wskazówka druga. Przede wszystkim przeglądając ogromny wybór w internecie kierujcie się swoim własnym zmysłem artystycznym. Jednym słowem – musi odpowiadać Wam styl fotografa i zwyczajnie jego fotografie mają wzbudzać w Was zachwyt. Oczywiście może być problem, kiedy nagle okazuje się, że podoba Wam się wiele prac, a wybrać trzeba tego jednego. Co wtedy? Warto zdać się na swój gust, ale uwzględnić można czyjeś sugestie. Może fotograf z polecenia przyjaciółki, albo jej dobrej koleżanki? A może kapela lub Dj, u którego termin macie już zaklepany, może Wam coś podpowiedzieć? Ta ostatnia opcja jest dość fajnych rozwiązaniem, bowiem osoby ” z branży”, spotykające się na którymś weselu z kolei, znają już swój styl i razem mogą stworzyć fajny duet. A jeśli Twój wymarzony fotograf mieszka na drugim krańcu Polski, nie wahaj się zapytać go o ofertę. Może się bowiem okazać, że podsumowując koszty, wcale nie będzie drożej niż gdybyście wzięli kogoś z sąsiedniej ulicy.

wedding photography020wedding photography018wedding photography025

No więc. wybór padł. Termin wolny. Kwota odpowiednia. Umawiacie się na spotkanie w celu podpisania umowy. Mamy więc dla Was kilka wskazówek, które mogą okazać się pomocne. No właśnie. Wskazówka trzecia. Umowa jako podstawa Waszej współpracy, chociaż mam nadzieję, że o to, chyba nie trudno. Przede wszystkim na spotkaniu dowiedzcie się, że to naprawdę TEN fotograf będzie robił Wasz reportaż. Bo niestety czasem się tak zdarza, że podpisujesz umowę z panem „x” a przyjeżdża  pan „y”. Czyli podwykonawcom mówimy nie. No chyba, że świadomie zgadzasz się na takie rozwiązanie, to już inna bajka. Ale świadomie, a nie z zaskoczenia.  Po czwarte. Śmiało pytaj fotografa na jakim sprzęcie pracuje. Co prawda możesz nie znać różnicy między Canonem 60D a 6D, ale gdy padną różne znane marki, masz pewność, że masz do czynienia z kimś, dla kogo fotografia to nie tylko sposób na chleb, ale też pasja. Koniecznie spytaj też o sprzęt zapasowy. W końcu to nie będzie Twoja wina, gdy nagle aparat na Waszej ślubnej ceremonii chwilowo odmówi posłuszeństwa. Jego zapasowy sprzęt, to Wasza gwarancja, że będziecie mieć zdjęcia z każdych momentów, które mają być zapamiętane i doprawdy nie będzie w nich żadnej luki. Po piąte. Zapoznaj się z całą ofertą, którą dla Was przygotował , czyli dowiedz się w jaki sposób jest projektowana foto książka lub album ślubny oraz czy macie prawo wglądu do niej przed puszczeniem jej do druku, ile dostajecie odbitek na płycie, a ile już na papierze, jakie dodatki można zamawiać, jak zapakowane są produkty, za co trzeba dopłacać, czy firma zapewnia galerię internetową, którą będziecie mogli rozesłać znajomym – jeżeli tak, to na jak długo etc. To są niby szczegóły, ale uwierz mi – istotne szczegóły.

wedding photography013wedding photography010wedding photography011

No i chyba najważniejsze. Punkt szósty. Za jakość się płaci. Wiem, że w sieci znajdziesz mnóstwo ofert, od tych za „symboliczną złotówkę”, aż po kwoty z kosmosu. Osobiście jestem zdania, że „kto bogatemu zabroni?”. Czyli. Jeśli masz – płacisz. Ale … Czasem naprawdę nie warto przepłacać. Tak czy siak. Usługa kosztuje, bo to nie tylko zdjęcia, poświęcony czas (często prawie cała doba z plenerem włącznie, plus dodaj dni i godziny obróbki w domu – Ty tego nie widzisz, ale Fotograf musi się postarać), ale też albumy i inne dodatki. Tego nie da się zrobić za 500 zł. Ale ustalając na ten „cel” budżet na poziomie ok. 2,5-3 tyś. złotych możecie być spokojni o efekt końcowy.  

wedding photography017wedding photography004wedding photography037wedding photography-41

To tyle Kochani. Mam nadzieję, że razem z Rafałem z przybliżyliśmy Wam temat na tyle szczegółowo, że teraz wybór fotografa będzie zupełnie bezproblemowy. Portfolio Rafała znajdziecie tutaj Fotografia Rafał Wojtera, a na Fb tutaj –Kliknij tu. Lajkujcie proszę. A nuż się przyda 🙂 Tak na marginesie – Zdecydowanie polecam. Możesz brać w ciemno :). Wszystkie zdjęcia które tutaj widziciesą własnością Rafała. 

A teraz Ty podziel się swoimi przemyśleniami. Fotograf – jak ważny w ten jeden dzień?

wedding photography033wedding photography026wedding photography024wedding photography001wedding photography006wedding photography007wedding photography-38wedding photography031wedding photography034wedding photography030wedding photography028wedding photography015