Sytuacja zmusiła Cię do tego byś poszła do pracy. Albo najzwyczajniej postanowiłaś zrobić to sama, bo doprawdy rozwój zawodowy, nie jest Ci obojętny. Kochasz swoją pracę i nie wyobrażasz sobie tego, by w niej nie pracować. Ale jesteś też Mamą. Targają Cię wyrzuty sumienia, które starasz się zagłuszać tak, jak tylko możesz, ale słabo Ci się to udaje. I wiesz co? Doskonale Cię rozumiem. Ja też mam swoją działalność i ilekroć musiałam poświęcić się „goniącym terminom”, było mi smutno i źle. Miałam wrażenie, że dzieciaki tracą na tym, że mamy nie ma, a ja tracę jeszcze bardziej, bo przelatują mi obok chwile, które nie wrócą. A co jak zacznie chodzić akurat wtedy, gdy mnie nie będzie?  Dziś przygotowałam dla Ciebie 6 zasad, które pomogą Ci cieszyć się macierzyństwem oraz swoją pracą – niezależnie od tego, czy jest ona koniecznością czy tylko kaprysem.

1. Doskonałe mamy nie istnieją

Wiesz, że jesteś idealna dla Twoich dzieci? Wiesz. Sama Ci o tym mówiłam. Ale doskonałe mamy nie istnieją. To ulubiony aforyzm francuskich matek. Do czego ma Cię skłonić? Ano do tego, żebyś nie miała poczucia winy, że pracujesz. Musisz pogodzić się z faktem, że masz dwa miejsca pracy – dom i biuro. Gdy wracasz do domu, nie ucz swojego 3 latka pisać i czytać. Bo chcesz być doskonałą mamą i mieć doskonałe dziecko. On nauczy się tego w przedszkolu. A Ty skup się na budowaniu Waszej więzi. Wykorzystaj ten czas, kiedy jesteś obok niego by po prostu być. 

2. Własne źródło dochodu jest ważne

Wiem, że wiele kobiet woli siedzieć w domu. Gotować, prać, sprzątać i wychowywać dzieci. Uwierz mi – też wolę to robić. Ale zdaję sobie sprawę z tego, jak ważne jest mieć własne źródło dochodu. Albo przynajmniej umiejętności do tego, by kiedyś zacząć pracować, kiedy sytuacja tak się potoczy, że trzeba będzie to zrobić. Dlatego jeśli pracujesz i zarabiasz – nie wstydź się tego. A jeśli nie pracujesz, może w międzyczasie zdobędziesz nowe umiejętności, zaliczysz jakieś kursy? Nigdy nie wiesz kiedy Ci się przydadzą. 

3. Niemożliwe jest by całe życie poświęcić dziecku

By utrzymać równowagę w domu i w życiu osobistym, ważne jest, by mieć czas tylko dla siebie. Mogą to być hobby, może wypady z przyjaciółką na kawę. Wiesz, że Francuzi uważają, że poświęcenie się dziecku w 100 % jest szkodliwe, właśnie dla dziecka? Bo dziecko zaczyna czuć się „szefem” w domu i to jest sytuacja trochę niebezpieczna. Bo szefami jesteście Wy. Szefami – nie dyktatorami.  To, że Wasze dziecko potrzebuje prywatności, dowiecie się niedługo, albo już się o tym przekonaliście, tak jak ja.  Wiki czasem wygania mnie z pokoju i mówi „Mamo, no daj mi się pobawić. Zamknij drzwi„. Skoro ona tego potrzebuje, to ja również. 

4. Krótka separacja? Lepsze relacje

Mamy pracujące z czasem zauważają, że im mniej czasu spędzają z dzieckiem, tym czas, który im zostaje jest jeszcze lepiej wykorzystany. Bardziej doceniają to, że są razem. I sama uważam, że tak właśnie jest. Pamiętam moment gdy pierwszy raz zostawiłam Wiki pod czujnym okiem Taty. Boszee, jak ja tęskniłam. Minuta po minucie. A gdy wróciłam do domu, nie mogłyśmy się sobą nacieszyć. Nie ważne jak bardzo siebie kochacie. Bo kochacie. Ale przebywanie z kimś 24 godziny/ dobę czasem może prowadzić do frustracji. Dlatego nie miej poczucia winy, że pracujesz. I tu wróć do punktu 2. Poza domem złap oddech, a w domu dawaj z siebie 200 %. Dla dziecka. 

5. Nie bądź „matką – taksówką”

Nie staraj się zrekompensować dziecku Twojej nieobecności wieloma zajęciami pozalekcyjnymi. Nadmiar wrażeń – szkodzi. Nadmierne obciążenie psychiczne i fizyczne nie sprzyja zdrowemu rozwojowi dziecka. Dokładnie wybieraj dodatkowe zajęcia, tak, by pomagały rozwijać pasję, a nie zapełniały luki w kalendarzu. Tą luką masz być Ty. Tą luką macie być dla dziecka oboje. Tą luką niech będzie rodzinny czas

6. Poczucie winy nic nie zmieni

Czujesz się winna? To nic nie zmieni. Lepiej naucz się, co możesz zrobić, gdy jesteście razem. A macie ku temu mnóstwo możliwości. O tym mówiły pokrótce te zasady. Musisz poradzić sobie ze swoimi emocjami. Nigdy nie będzie tak, że całe życie będziesz z dzieckiem razem. Mówię tu o czasie. Bo sercem jesteście ze sobą 24/dobę. To właśnie wasza cudowna rodzinna relacja jest podstawą do wychowania dziecka w poczuciu miłości, zrozumienia i równowagi. I naprawdę uwierz mi – mając je koło siebie tylko kilka godzin możesz to zrobić. Możesz dobrze wychować swoje dziecko. Możecie to zrobić wspólnie. 

Niby o tym pamiętamy, ale … no własnie. Czasem idzie zapomnieć. Mam nadzieję, że od teraz będziesz Mamo pracująca pamiętała o tym. 

Buziaki 🙂