Zaczęło się od tego…

Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie” – powiedział w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. „Absolutnie nie wolno bić dzieci” – dodaje…*

Co prawda wydawało by się, że minęły już czasy, kiedy kara fizyczna była powszechną metodą „edukowania” dzieci nieposłusznych nawet w szkołach – „bicie linijką po rękach…”,  niemniej wciąż niektórzy nie wahają się używać przemocy w stosunku do swoich dzieci, a najbardziej zdesperowani używają tego, co potrafią znaleźć w swoich rękach, jak pas, kabel, czy o zgrozo cokolwiek innego. Ale nawet jeśli tacy rodzice sądzą, że stawiają swoje dzieci na właściwej drodze i wierzą, że ich działania są nieszkodliwe, badania pokazują, że nie jest to tylko szkodliwe, ale nie działa! I nigdy działać nie będzie!

5 powodów dla których BICIE to najgorsza metoda wychowawcza!

1. To nie działa i pogarsza sprawę.
To prawda, dzieci mogą być nachalne, a cierpliwość rodziców ma swoje granice, ale kiedy rodzice uciekają się do klapsów, nic nie osiągną. Badania pokazują, że przemoc nie działa, ponieważ dzieci potrzebują wyjaśnienia, dlaczego ich zachowanie nie jest właściwe.

2. To droga do bycia złym rodzicem z maltretowanym dzieckiem.
Badania pokazują, że większość przypadków wykorzystywania dzieci zaczyna się od klapsów. Biorąc pod uwagę, że kary cielesne nie działają, rodzice zazwyczaj zwiększają ilość wykorzystywanej siły, gdy następnym razem ich dziecko nie zachowuje się prawidłowo. Za każdym razem oczekują, że będzie to miało trwały efekt dyscyplinarny. W rezultacie eskalują użycie siły i ostatecznie kończą wykorzystywanie swoich dzieci w sposób, jakiego nigdy sobie tego nie wyobrażali.

3. Przemoc rodzi przyszłego agresora.
Dzieci, które były karane fizycznie w dzieciństwie, są bardziej skłonne do stosowania przemocy wobec własnych dzieci. Wzrasta również u nich ryzyko innych zachowań sprzecznych z prawem . Nic dziwnego, że słowa rodziców mogą przekonać dzieci, ale ich przykład ma o wiele większy wpływ na nich.

4. Dzieci mogą zacząć cierpieć na depresję.
Maluchy wobec których stosuje się przemoc zaczynają mieć wątpliwości co do miłości mamy i taty w chwili, gdy wywierają na nich fizyczne kary. Biorąc pod uwagę, że życie dziecka kręci się wokół rodziców, zaczynają czuć się całkowicie niekochani i mogą zacząć cierpieć na depresję kliniczną . Wpływa to na proces socjalizacji dziecka i je frustruje.

5. Dzieci zaczynają chorować. Dosłownie.
Poprzez „realizowanie wychowania” z użyciem przemocy dziecko osiąga poziom stresu, który pogarsza jego układ odpornościowy, w rezultacie czego dziecko zaczyna chorować.

Co możesz zrobić jeśli czujesz, że zaczyna brakować Ci cierpliwości…?

1. Brakuje Ci cierpliwości?
Zastanów się i zadaj sobie pytanie, czy zachowanie Twojego dziecka jest zgodne z jego wiekiem i stadium rozwoju dziecka, jak niekończące się „dlaczego” dwulatków. Może to opóźnić twój impuls i pomóc ci zastanowić się nad sprawą ze znacznie bardziej życzliwym nastawieniem.

2. Wielokrotnie prosisz dziecko, aby się zachowywało lepiej, ale nadal nie słucha?
Unikaj zakładania, że dziecko wie, jaki był jego błąd lub co masz na myśli, mówiąc „baw się dobrze”. Bądź precyzyjny, co jest nie tak i dlaczego. Zrobi to proste „nie szczyp swojego brata, to boli”.

3. Twoje dziecko traci kontrolę nad sobą?
Kiedy dzieci tracą kontrolę nad swoim zachowaniem, zachowaj spokój, nawiąż z nim kontakt wzrokowy i obniż swój głos. Twój spokój ma potężną MOC do tego, by Twoje dziecko również zachowało spokój. To działa!

4. Twoje dziecko ma napad złości?
Użyj tzw. karty czasu. Zabierz dziecko do spokojnego miejsca i wyjaśnij, dlaczego jego zachowanie nie jest akceptowalne. Następnie powiedz mu, że może wrócić do swojej gry, gdy się uspokoi i zaczeka 2 minuty. Jeśli kłótnia lub krzyk się wznowi, zacznij odliczać ponownie 2 minuty, aż do skutku.

5. Twój nastolatek nie chce cię słuchać?
Pozwól ponieść mu konsekwencję złego zachowania, jeśli jesteś pewien, że mu nie zaszkodzi. Pozwól mu uczyć się na własnych błędach. To nauczy go życia bardziej niż BICIE, które jest najgorszą metodą wychowawczą i nie przynosi żadnego pożytku.

Przy okazji zapraszam Was serdecznie na stronę Kamila – Blog Ojciec – tylko, czy jest ktoś, kto go nie zna? 🙂 A konkretnie do wpisu – Jak reagować na przemoc wobec dziecka.

I na koniec słowo radcy prawnego Tomasza Plasoty:

„KLAPS TO BICIE, A BICIE TO PRZEMOC I „KONIEC PIEŚNI”…

No Panie Rzeczniku, to się Pan popisał… 😦

„Klaps nie zostawia wielkiego śladu. (…) Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie”, stwierdza Mikołaj Pawlak Rzecznik Praw Dziecka w rozmowie z Magdaleną Rigamonti na łamach środowego „Dziennika Gazeta Prawna”… w prawdzie po tej co najmniej „niefortunnej” wypowiedzi padają słowa, że „absolutnie nie wolno bić dzieci”… ale jednak poczucie szoku i niesmak pozostają…

Źle się dzieje, kiedy Rzecznikowi – najważniejszemu w kraju organu państwowemu, mającemu stać na straży dobra i bezpieczeństwa dzieci przez usta przechodzą takie słowa…

To niedopuszczalne, haniebne i wstyd, że ktokolwiek, a przede wszystkim Rzecznik Praw Dziecka, może tak myśleć, a na domiar złego to głosić… 😡

Klaps to bicie, a bicie to przemoc i „koniec pieśni”…

Przemoc psychiczna potrafi nie wiązać się z fizyczną, wiec w sumie „nie zostawia wielkiego śladu”… idąc tym tokiem rozumowania, skoro nie widać to może w takim razie też w ogóle nie istnieje… 🙄

Przemoc rodzi przemoc…

Praktycznie ZAWSZE gdy wspieram kobiety ze związków przemocowych to ich partnerzy (a często i one) pochodzą z domów gdzie przemoc wobec dzieci i między rodzicami była standardem… 😔”

I wszystko jasne…

*Wpis powstał z przetłumaczenia tego artykułu.