Ten jeden, jedyny, wymarzony dzień. Idealny.
Masz go za sobą, czy wciąż na niego czekasz?

Mój odbył się prawie 7 lat temu. Był taki, jak go sobie wyśniłam. I choć oprócz słońca było też gradobicie, potężna ulewa i okropna burza, to nikt, ani nic nie było w stanie popsuć tego klimatu. W końcu ślub i wesele zdarzają się raz w życiu (a przynajmniej powinny 🙂 ) Od tamtego czasu, przez następne 3 lata, aż do narodzin Wiki, razem z Bartkiem mieliśmy zaszczyt prowadzić oprawę muzyczną wesel. Swoje ostatnie wesele „zaliczyłam” 3 tygodnie przed porodem. Zdążyłam się więc napatrzeć na błyskotliwie ubrane panny młode, zapatrzonych w swoje wybranki mężczyzn, obserwowałam emocje, jakie towarzyszyły temu dniu, nastroje biesiadników, klimat weselnych sal. Czasem wzruszałam się razem z para młodą, były łzy, ale też mnóstwo śmiechu i radości. Gdy wspominam tamten czas – tęsknię … tęsknię za wszystkimi, których miałam okazje poznać, bo każda z par była indywidualna na swój sposób, jedyna i niepowtarzalna. Tworzyła swoją własną historię, a my byliśmy jej częścią.

Ale … było coś co je łączyło. Każda z nich chciała by ten dzień był najpiękniejszym dniem w ich życiu. Podstawa to maximum słońca i brak deszczu. Jednym słowem „pogoda musi być”.
A jeśli pogoda, to zgadnij, jaki miesiąc jest najbardziej popularnym terminem weselnym? Sierpień! W ślad za nim idzie czerwiec, potem wrzesień, zaraz potem pląta się lipiec i maj. 5 najpopularniejszych miesięcy na wzięcie ślubu i imprezę do rana. Pary młode planują wesele z 2 letnim wyprzedzeniem, bowiem zaklepać popularny termin na sali, u dj/kapeli, fotografa i kamerzysty graniczy z cudem. Zaczyna się „walka”. Gorączkowe poszukiwania, nieprzespane noce. Przyszłe panny młode przeczesują fora weselne z zapytaniem „kto odsprzeda popularny termin”, „szukam wolnej sali na sierpień” itd. Może znasz „problem” z własnego doświadczenia, może o nim słyszałaś, może nie słyszałaś w ogóle, ale uwierz mi – tak to właśnie wygląda.
Dlatego jeśli jeszcze stoisz przed pewnymi wyborami, albo chcesz zabłysnąć wiedzą w tym temacie i doradzić siostrze, przyjaciółce czy sąsiadce to uważnie przeczytaj ten wpis, a dowiesz się na co zwrócić uwagę wybierając datę tego jedynego dnia. Bo czy pogoda musi mieć aż takie znaczenie?

Musi, nie musi. Ważna jest. Z tym zgodzi się każdy. Bo i która Para Młoda marzy o ulewie, burzy czy gradobiciu? Żadna. Ja też nie marzyłam, tak po prostu wyszło. I to w dodatku był maj – 22 maj. Prawie czerwiec. Któż by się spodziewał? Ja – nie!
Wiedzieć musisz jedno – każdy miesiąc jest wyjątkowy by mógł być tym, w którym przysięgniesz, że „Go nie opuścisz”. Każda pora roku jest tego warta. Od pięknie kwitnącej wiosny, aż po oprószoną śniegiem zimę. I choć, gdy rozmawiając z młodą parą czasem doradzam im, by rozważyli ślub np. w styczniu, a w odpowiedzi słyszę „żartujesz? ślub zimą?”, to wiedz, że taki wybór może okazać się strzałem w 10!

Bo po 1. Pogoda jak to pogoda, zmienna i kapryśna. Nikt nie da ci gwarancji, że tego pięknego, sobotniego, sierpniowego dnia będzie idealne 24 stopnie, bezchmurne niebo i tak dalej i tak dalej. Oczywiście pogody nie zagwarantuje ci nikt, w żaden dzień roku, dlaczego więc miałaby być głównym powodem, dla której wybierasz weselną datę?

Gdy o temperaturze mowa. Pomyśl sobie, że w ten piękny dzień temperatura przekracza 37 stopni w cieniu. Na sali klimatyzacja nie wyrabia (tak, tak w praktyce  niewielki odsetek sal może pochwalić się wydajna klimą), Ty ubrana w piękną, długą suknię, Twój wybranek – biała koszula, koniecznie na długi rękaw. Zasiadacie do obiadu, już na samą myśl, że podadzą gorący rosół, oblewa Cie pot. Nagle pochylasz się nad weselną zupą i jedyną rzeczą o jakiej marzysz to chłodnik. A przed Tobą jeszcze gorące kluseczki i rolada. Oczami wyobraźni widzę, jak smakuje Ci ten obiad … Patrzysz dookoła, marzyłaś o pustych talerzach, a tutaj kelnerki odnoszą w połowie pełne. Myślisz sobie – jak to możliwe, że nie smakuje im rosół? A po chwili sama dostrzegasz, że Ty nie wzięłaś do rąk nawet łyżki … .Oczywiście to tylko przykładowy scenariusz, więc spokojnie. Prawdą jest, że zazwyczaj wygłodniali weselnicy zjedzą wszystko, co im podacie tego dnia. Ale i tak największą atrakcją w taki upał będą lody, a gdy zamawiając menu, o nich zapomnisz – to wierz mi – masz przechlapane:)

A teraz pomyśl – jak smakuje ten sam rosół, podany pięknego zimowego, styczniowego dnia, gdy temperatura na dworze sięga -4 stopni. Kiedy wchodzicie na salę weselną, marzycie już o tych wazach pełnych gorącej, tłuściutkiej zupy. Twoi goście rozpływają się z zachwytu nad nią. Słyszysz, jak między stołami padają zdania”to najpyszniejszy rosół jaki jadłam” … Czujesz dumę. Oni jedzą najlepsza zupę na TWOIM weselu. Potem z apetytem pałaszują weselnego prosiaka. A jakże rozgrzewa ich taniec na parkiecie? A jak smakuje weselna wódeczka … A gdy Wy się bawicie do rana, za oknem pada śnieg … jest biało, klimatycznie … wiem, wiem, rozmarzyłaś się, ja też! Więc zapamiętaj powód 2. – jedzenie weselne latem, nigdy nie będzie smakowało tak dobrze jak w nieco chłodniejszy dzień. Nie bądź też zaskoczona, gdy latem, w tropikach nie każdy będzie królem parkietu … Rozpływający się makijaż i konieczność jego ciągłego poprawiania w toalecie również nie musi należeć do przyjemnych …

To teraz przejdę do sedna. Tak całkiem na serio …

Nie usłyszysz ode mnie, że nie warto brać ślubu latem. Nie dam ci też rady, że Twoje wesele powinno odbyć się zimą. Ale pokazałam Ci, że możesz odbiec od panujących stereotypów i wyjść za mąż w styczniu, lutym, marcu, kwietniu, , październiku, czy nawet listopadzie. Albo nawet pod koniec grudnia. To byłoby idealne wkroczenie z nową rolą w nowy rok. Wspólne noworoczne plany i  marzenia …

Pomyśl sobie jeszcze o tych cudnych zdjęciach, z zimowego pleneru, o tym, że do ślubu możesz pojechać np. saniami …nie ma też ryzyka, że gdy lodówka na sali weselnej się popsuje to zabraknie weselnego tortu – w końcu spokojnie mogą go przetrzymać na dworze:)

A teraz już całkiem praktycznie. 3 powodem, dla którego ślub latem nie musi być aż tak atrakcyjny są … koszta. Gdy zdecydujesz się na wesele w nieco mniej popularnym terminie, możesz liczyć na atrakcyjne bonusy. Oferują je sale, dj, kapela, kamerzysta, fotograf, jednym słowem wszyscy, którzy chcą sprawić byś ten dzień zapamiętała na długo. Ceny są korzystne, a Wy dodatkowo macie szanse „upolować” tych zleceniobiorców, którzy odpowiadają Waszym gustom i całej magii tego dnia.

To teraz  jeszcze raz – przed Tobą ten jedyny dzień. Właśnie się zaręczyliście. Planujecie ślub. Wzięłaś na siebie tę przyjemność znaleźć salę itd. Dzwonisz , tu lipa, tam lipa, wszystko zajęte. Nagle przypominasz sobie, że Mamalife napisała, że nawet ślub w lutym może być Extra. I miałaś rację – już po wszystkim stwierdzasz, że to był NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ w Twoim życiu – w Waszym życiu. A wspomnienia niech będą kropką nad „i”.

11752554_891481740917124_1363163612190997556_n

Porady weselne stworzone ze współpracą – > www.djbartii.pl

Autorka zdjęć Ewa Gierczak – >www.dexo.com.pl

 

 A teraz pochwalcie się, w jakim miesiącu Wy świętujecie swoją rocznicę ślubu? 🙂