Decyzja o przedszkolu to jedna z najtrudniejszych decyzji, które musi podjąć mama wracająca do pracy. To pod czyją opieką zostawić swoje dziecko, czasem spędza sen z powiek na wiele dni przed 1 września. Niania czy przedszkole? Państwowe czy prywatne? Gdzie dziecko będzie miało najlepszą opiekę? Kto zadba o nie tak samo dobrze, jak Mama? Oczywiście, kiedy podejmie się już decyzję o przedszkolu, kamień spada z serca… Czujesz, że to jest najlepsza opcja, a tymczasem na horyzoncie pojawiają się ludzie tzw. „lepsi rodzice„, mający nieco inne zdanie niż Ty i mocno je afiszujący…

Choć Wiki do przedszkola nie chodziła, nigdy nie krytykowałam Mam, których dzieci chodziły tam, niemal od przejścia się z pieluszek na nocnik. Ale uwierz mi. Znam takie właśnie osoby, które potrafią wbić szpilę w uczucia i emocje Mamy…
I tak zamiast radości, pojawia się strach…

Dlatego dziś mam wielka prośbę. Jeśli kiedykolwiek będziesz rozmawiać z Mamą przedszkolaka, nigdy nie mów jej…

  1. Słyszałaś o tym, jak w przedszkolu zmarło dziecko na sepsę?. Albo na cokolwiek innego, choć ta sepsa chyba pojawia się najczęściej. Dzieci chorują. Jedne bardziej, inne mniej. Jeszcze gorzej jak doda się, że takie straszne incydenty mają miejsce w przedszkolach państwowych. Nie siejcie paniki. Czasami takie historie się zdarzają, ale nie oznacza to, że w przedszkolach umierają dzieci tak o – bez przyczyny…
  2. Przedszkole to nie miejsce dla dziecka. Nie. Przedszkole to jest miejsce dla dziecka.
  3. Panie w przedszkolu zostawiają płaczące dzieci na cały dzień. Sama osobiście nigdy się nie zetknęłam z czymś takim. Za to po reakcji Pań w naszym przedszkolu, śmiem twierdzić, że dla tych osób, oddanych swojej pracy, zaspokojenie potrzeb dziecka, w tym również emocjonalnych, jest zawsze priorytetem.
  4. Niania lub Babcia to lepszy wybór. Owszem. Czasem tak. Ale nie każdy ma dostępną Babcię i nie każdego stać na Opiekunkę. Czasem przedszkole jest najlepszym rozwiązaniem.
  5. Ma rok i już do żłobka? Może Tobie uda się przedłużyć mi urlop? Albo po prostu zapłać mi, a ja chętnie zostanę z dzieckiem dłużej…
  6. Będzie cały czas chore! Ok. Też tak myślałam. Ale to MIT. Owszem zetknięcie się z drobnoustrojami powoduje częstsze łapanie infekcji, ale bez przesady. Nie cały czas…
  7. Nigdy bym tego nie zrobił swojemu dziecku! A szkoda. Bo przedszkole to też wiele korzyści, co dostrzegam mając teraz w przedszkolu dwie córki.
  8. Wydasz na dziecko całą wypłatę. Nie lepiej rzucić pracę i poświęcić się dziecku? Nie. Przedszkole nie kosztuje miesięcznie 3000 zł. Kropka.
  9. KLASYK. Tego czasu nikt Wam nie zwróci! Hmmm. A są przedszkola czynne 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu? Jeśli kiedykolwiek poślę tam dziecko, to tak. Tego czasu nikt nam nie zwróci.
  10. Dzieci w przedszkolu zachowują się gorzej. PonoĆ moje są grzeczne. Bardziej niż w domu. A zatem?
  11. Dzieci w przedszkolu uczą się bić i używać brzydkich słów. Moje dzieci poznały słowo „gó..o” dużo wcześniej niż poszły do przedszkola. Ot. Kiedyś gdzieś usłyszały i przedszkole im do tego potrzebne nie było. Boję się natomiast o szkołę. To będzie dużo gorsza szkoła życia…
  12. Jak masz wybór, wybierz inaczej. Mam wybór i dlatego wybrałam TAK. Dziękuję. Pozdrawiam.

Co jeszcze dodałabyś do listy? Co najczęściej słyszą Mamy dzieci chodzących do przedszkola? Albo czego najbardziej nie lubisz, co mówią Tobie „ci lepsi rodzice”?

Zapraszam do dyskusji 🙂

Buziaki!