Tylko dzieciaki mogą powiedzieć takie rzeczy i ujdzie im to na sucho. Ba, jeszcze się to będzie wspominać przez wiele lat przy okazji rodzinnych zlotów…

  1. Kasjerka w sklepie spożywczym powiedziała mojej córce, że jest bardzo dobrze wychowana. Córka na to: „Mamusia mówiła, żeby nie rozmawiać z ludźmi, którzy mają brzydkie brwi„.
  2. Mój 3-latek odmówił zakładania bielizny do spania, bo „bez majtek łatwiej się pryka całą noc
  3. Mój 5-latek w momencie kiedy pani w sklepie kasowała moje damskie zakupy: „Fuj! Nienawidzę, kiedy masz okres i musisz wtykać tam tampony!„.
  4. Odbierałam córkę od koleżanki. Rozmawiamy sobie jak matka z matką i nagle przychodzi moja 6-letnia córka, oznajmiając jej z dumą: „A moja mamusia i tatuś lubią tańczyć nago w swoim pokoju„.
  5. Kiedy rozmawialiśmy z córką na temat seksu, miała dużo pytań, więc wyszło na to, że ja i tatuś też to robimy. Jej kolejne pytanie brzmiało: „Ooo, a mogę kiedyś popatrzeć?”.
  6. Często zabieramy dzieci na polowania, więc zdają sobie sprawę, w jaki sposób jedzenie ląduje na naszym stole. Ostatniej jesieni zmarł członek naszej rodziny i podczas czuwania nasz 5-latek wstał i głośno zapytał: „Kiedy będzie patroszenie?”.
  7. Reakcja syna na widok małych świnek w zoo: „O jejku, bekony dzidziusie!”.
  8. Podczas zakupów mój 3-latek zapytał mnie bardzo głośno: „Mamusiu, ukradniesz coś?”.
  9. Mój 4-latek stanął obok mojego (ubranego) męża i mówi: „Tatuś ma fajnego malucha w majtkach„.
  10. Pani do mojej 4 – letniej córki „Ooo jaka śliczna dziewczynka”, a dziewczynka na to: „Mamo, czemu ta Pani nie myje zębów?”
  11. Idę sobie i rozmawiam z koleżanką. Mój czteroletni synek woła: Mamo! A ja nic, bo byłam akurat w trakcie wypowiedzi. Zaraz słyszę znowu – Mamo! A ja znowu nic. To ten wypalił: „Marzeniucha, wysłuchaj mnie w końcu„!!! (Mam na imię Marzena jakby co!)
  12. Mój trzylatek jedząc mówi często „Jak mi nie będzie smakowało to oddam psu…albo babci”.

Chyba każdy z nas usłyszał kiedyś od swojego dziecka lub cudzego coś śmiesznego! U nas takich sytuacji było mnóstwo. Jedne powodowały śmiech, inne nawet wstyd… Na przykład ja, kiedy byłam mała, widząc wychodzące Zakonnice z tramwaju, rzuciłam śmiało i na głos – „Patrzcie, pingwiny idą...”
Jedno jest pewne… Zawsze będzie co wspominać! A wspomnienia z dzieciństwa są piękne. I bezcenne! Zgadzasz się?

Teraz Wasza kolej. Pamiętacie jakieś śmieszne powiedzenia Waszych dzieci? Albo swoje z dzieciństwa?

*Teksty znalezione w Internecie