Mijają kolejne miesiące od rozwodu. Z dnia na dzień żyje nam się coraz lżej. I pewnie na więcej refleksji przyjdzie pora po roku, dwóch, czy pięciu latach, ale z perspektywy tych kilku miesięcy już się tego trochę uzbierało.

12 rzeczy, których nauczył mnie rozwód

  1. Rozwód nauczył mnie tego, że samotność jest ok.
    Pierwsze dni po tym jak B. wyprowadził się z domu przepłakałam. Nie umiałam znaleźć sobie miejsca. Czułam samotność i pustkę. Z każdym dniem uczyłam się tego, że samotność też jest ok. Że można robić sobie kolację i czuć zadowolenie z tego, że robi się ją tylko dla siebie.
  1. Rozwód nauczył mnie inaczej patrzeć na siebie samą.
    Przed rozwodem źle oceniałam siebie. Dopiero po rozwodzie zrozumiałam tak naprawdę, ile jestem warta. I z tą myślą żyję teraz każdego dnia. Mam piękne cechy, a nad wadami pracuję. I wiem, że będzie w moim życiu ten, który to DOCENI.
  2. Rozwód nauczył mnie bycia lepszą mamą.
    Kiedy musiałam całą swoją energię, poświęcić dzieciom, ale robiąc to tak, żeby samej tej energii nie stracić, zaczęłam zauważać, że ja naprawdę jestem dobrą Mamą. Wystarczająco dobrą. Ogarnianie dwójki rezolutnych dziewczynek to wyzwanie, a ja daję z siebie wszystko. Daję radę! Jestem super Mamą! I one o tym wiedzą.
  1. Rozwód nauczył mnie cierpliwości.
    Na wszystko przyjdzie pora. Tego nauczyłam się najbardziej. I wciąż żyję tą myślą.
  2. Rozwód nauczył mnie pokory.
    Oraz tego, że kiedy potrzeba pomocy, to trzeba o nią poprosić, a nie udawać, że samemu można wszystko.
  3. Rozwód pokazał mi, że nie jestem sama.
    Dzięki rozwodowi zrozumiałam, kto tak naprawdę jest moim przyjacielem. Wielu ludzi odeszło, ale wielu zostało. To naprawdę piękne, bo przyjaciół poznajemy w biedzie, a nie w dostatku.
  1. Rozwód nauczył mnie oszczędzania.
    Kiedy opłaty piętrzą się mocno, a na koncie ubywa, a nie przybywa, wtedy okazuje się, że można coś zmienić. Tak. Rozwód nauczył mnie tego, że można żyć skromniej, ale wciąż żyć i być szczęśliwym.
  1. Rozwód nauczył mnie rzeczy, których nie potrafiłam zrobić.
    Wymiana żarówki? Naprawa pralki? Odetkanie rury? Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych.
  1. Rozwód nauczył mnie odwagi.
    Mój wyjazd do Warszawy powoli staje się faktem. Nauczyłam się, że jeśli mamy marzenia, to je spełniajmy. Rozwód podarował mi nowe znajomości i nowe doświadczenia. A tego, że do odważnych świat należy uczę się każdego dnia.
  1. Rozwód dodał mi sił.
    Nie jestem już tą Żanetką, którą byłam kilka lat temu. Jestem silniejsza o doświadczenia, które choć bolesne, są do przeżycia. I dodają sił i wiary, że przeżyć można wszystko. Jeśli się chce.
  1. Rozwód nauczył mnie tego, że nic nie trwa wiecznie.
    Przestałam żyć bajką, że wszystko może wiecznie trwać. Rozwód pokazał mi, że nic nie trwa wiecznie, choć wciąż wierzę, że może trwać, jeśli tylko znajdziemy osobę, która ma takie same priorytety jak my.
  1. Rozwód pokazał mi, że wrażliwość to nie wstyd.
    Kiedyś słyszałam to często. Że łzy, jako przejaw wrażliwości to wstyd dla kobiety. Rozwód pomógł mi zrozumieć, że nie płaczą i nie okazują wrażliwości tylko Ci, którzy nie mają serca. A emocje to coś tak naturalnego i prawdziwego, że nie ma w tym nic złego. I tak. Płakałam na rozwodzie. Ale tamte emocje mam już za sobą…