Kiedy rok temu zapisaliśmy Wiktorię do przedszkola, był koniec sierpnia. Tak na dobrą sprawę, wszystko kupiliśmy jej na szybko, więc nie każda rzecz się przydała. Okazało się bowiem, że to co dla mnie było ładne, dla niej niekoniecznie wygodne, a już napewano niezbyt praktyczne. Poza tym, co chwile musieliśmy coś dokupywać, bo wciąż czegoś było za mało, albo było nie takie jak trzeba. Choć nasze doświadczenie z przedszkolem jest krótkie i intensywne, dziś z racji tego, że pytacie mnie często – co naprawdę kupić przedszkolakowi i jak uniknąć zrujnowania portfela – podpowiem Wam, na co zwrócić uwagę, kompletując wyprawkę przedszkolną dla dziecka, czyli …

10 TOP rzeczy, które powinny znaleźć się w szafie przedszkolaka

  1. Przede wszystkim ubrania. Bez tego ani rusz. Co najbardziej sprawdziło się w przedszkolu u córki? Leginsy i bluzeczki, ale też spódniczki i sukienki. Wygoda w przedszkolu ponad wszystko. Kupując coś zawsze zwracaj uwagę na fason (ubrania nie powinny uciskać, ani sprawiać dziecku dyskomfortu), materiał (najlepsza jest bawełna), a dopiero na końcu kieruj się aktualnymi trendami. Chcąc zobaczyć co w swojej ofercie mają znane sieciówki wybrałyśmy się z dziewczynkami do PEPCO na poszukiwanie idealnego stroju przedszkolaka. Dałam jej możliwość wyboru.
    Wiki spośród wszystkich rzeczy znalezionych w sklepie, wybrała sobie sama taki oto outfit – bluzeczka oraz spódniczka w stonowanych kolorach, tenisówki w gwiazdki (uparła się przy wiązanych, choć wiązać sama nie potrafi), dobierając sobie do tego torebeczkę i okulary. Nie zapomniała też o worku na buty i modnym kubku ze słomką, koniecznie z motywem Krainy Lodu. Zapytałam ją, czy tak chciałaby iść do p-kola, po czym zamilkła na kilka sekund, w myślach badając, czy jej nie podpuszczam przypadkiem tym pytaniem, by za moment śmiało odpowiedzieć: „tak”. Dodała, że brakuje jej rajstop, ale „wszystko w swoim czasie Mamusiu”. Jak zatem widzicie można ubrać się modnie w sklepie, który uwielbia pewnie każda z nas.
    Bluzeczka Disney’a PEPCO -14.99 zł; Spódniczka PEPCO -14.99 zł; Tenisówki w gwiazdki PEPCO – 19.99 zł; Torebka PEPCO – 14.99 zł; Okulary PEPCO – 6.99 zł
  2. Buty do chodzenia po dworze i na zmianę. Poza butami dobranymi do pory roku, obowiązkowo kapcie. Ważne jest, by kapcie do przedszkola nie były wiązane, lecz wkładane, na rzepy lub zatrzaski. Z takim obuwiem zmiennym, dziecko jest w stanie poradzić sobie samo. Poza tym ważne są tutaj kwestie bezpieczeństwa. Sznurowane buty zdecydowanie odpadają. Wiki swoje tenisówki z prezentowanej stylizacji, wybrała w opcji „na dwór”. Muszę przyznać, że jej wybór mnie zaskoczył, bo sama upatrzyłam je z daleka i cieszę się, że pomyślałyśmy o nich jednocześnie. Moja krew!
  3. Kalosze. Must have do przedszkola. Dwukrotnie o nich zapomniałam i dwukrotnie byłam proszona o ich dostarczenie, bo bez nich wycieczka w deszczu może okazać się dla Wiki niemożliwa. Trafiliśmy do przedszkola, w którym pogoda była ostatnim czynnikiem zniechęcającym do wyjścia na dwór. W naszym przedszkolu byliśmy zatem proszeni, by kalosze i kurtka przeciwdeszczowa albo płaszcz był zawsze w pogotowiu. Wiadomo. Pogoda jak kobieta. Bywa kapryśna. Oczywiście wierzę, że każde dziecko ma w domu kalosze, ale warto o nich pamiętać.
  4. Nieprzemakalne ogrodniczki. Fajna alternatywa dla zwykłych spodni. Na jesień idealne i właśnie zaczynam poszukiwania takowych. Co o tym myślicie?
  5. Parasolka. Lekka, dziecięca parasolka. Fajne parasolki widziałam w PEPCO, po naprawdę małych pieniądzach, a jak się prezentują, mogłaś zobaczyć w TYM oto wpisie.
  6. Worek na buty. Na przykład z ulubioną postacią Disney’a. Wiki wyhaczyła taki oto i zapytała, czy może go przygarnąć. Nie umiałam jej odmówić. Śliczny, prawda?Worek na buty PEPCO – 7.99 zł
  7. Fartuszek artystyczny. Na pierwszy rzut oka może pomyślisz: „a po co?” Też tak sądziłam. Niestety. Wiki choć miała wtedy 4 lata i sprawnie umiała jeść samodzielnie, to jednak zdarzały jej się wpadki. A to plama po pomidorówce, a to jajko wgniecione w nową sukienkę. Dzięki takiemu fartuszkowi dziecko po jedzeniu jest nadal czyste. Oczywiście pozostaje kwestia tego, jak na takie coś zapatruje się placówka do której chodzi maluch, bo możliwe, że sami mają takie cuda, albo chociażby śliniaki, ale warto o to dopytać i w razie „w” mieć swoje.
  8. Plecak. Przedszkole to czas wielu wycieczek. W naszym nie było tygodnia, w którym dzieciaki gdzieś by nie wychodziły. A to kino, a to leśniczówka albo wizyta na posterunku policji. W takich sytuacjach warto, by dziecko miało swój własny plecaczek, a w nim chociażby bidon z wodą. Co prawda do naszej jednej stylizacji Wiki wybrała sobie cudaśną torebeczkę, za niecałe 14 zł, ale … w PEPCO znajdziesz również plecaki, zarówno do przedszkola, jak i do szkoły. A torebeczka zawsze się przyda … A stylizacja z plecakiem wygląda tak:Bluzka w serduszka PEPCO – 14.99 zl; Spodnie dresowe PEPCO – 19.99 zł; Adidasy PEPCO – 29.99 zł, Plecak PEPCO – 19.99 zł
  9. Kocyk i podusia. Element wyprawki przedszkolenej, a już na pewno zdecydowanie żłobkowej. Wiki trafiła do grupy, która zasypiała na … podłodze, gdzie każdy z osobna tulił swoją ulubioną maskotkę, ale do prawdziwego leżakowania, własny zestaw do spania, pachnący jeszcze domem, będzie idealny.
  10. Przybory szkolne, czyli kredki, flamastry, bloki, bibułki, farby i tak dalej. Bo wiadomo nie od dziś, że jak dziecko ma duszę artysty (a które nie ma?) to te wszystkie gadżety przydają się na okrągło cały rok. I cieszę się, że po drugiej stronie ulicy mam sklep, w którym mogę je dostać kiedy tylko chcę.

    Kredki Bambino PEPCO – 14.99 zł; Piórnik Disney’a PEPCO – 7.99 zł, Długopis PEPCO – 2.99 zł

Właściwie to w PEPCO można dostać prawie wszystko. A już na pewno ubierzesz w nim dziecko za naprawdę niewielkie pieniądze, otrzymując w zamian modny styl i fajną jakość. Cała stylizacja, którą widzisz na zdjęciach kosztowała nas niecałe 100 zł, a są w niej: buty, torebka, spódniczka, bluzka, okularki, worek na obuwie i kubek z rurką do picia. Na prawdę sporo, a sama zobacz jak fajnie się młoda prezentuje. Wybrała sobie jeszcze leginsy z Elsą, które są tak urocze, że jeszcze Ci je pokażę.

Wracając do wyprawki przedszkolaka. Podejrzewam, że w ciągu całego roku znajdą sie jeszcze takie jej elementy, które trzeba będzie dokupywać co jakiś czas. Jeśli jest coś, co koniecznie powienien mieć przedszkolak jeszcze przed wrześniem, pomijając majtki i skarpety na zmianę, koniecznie mi napisz. Dopiszemy do listy i ją zaktualizujemy. Warto też zdać sobie sprawę, że to … tylko przedszkole. Kupowanie drogich rzeczy, albo takich, „by tylko wyglądały„, nie ma najmniejszego sensu. Dziura w spodniach za 100 zł bardziej boli, bo spodnie to tylko … spodnie. Już dawno przyzwyczaiłam się do tego, że małe dzieci nie przywiązują do swojego ubioru zbyt dużej wagi. Co miłe dla naszych oczy, dla ich – niekoniecznie. I choćbyś chciała wyrobić w nich od maleńkości „ten styl”, „ten jedyny” i „niepowtarzalny” to ostatecznie na pewnym etapie … z kolorowymi ciuchami, z nadrukiem postaci z  ich ulubionej bajki – nie wygrasz. To jest ten czas … i kiedyś on po prostu minie …

Wpis powstał ze współpracy z PEPCO